PORTAL DLA SENIORÓW
 

Żałoba po ojcu - ile trwa i jak sobie poradzić ze stratą?

Spis treści

Żałoba po ojcu jest naturalną, emocjonalną reakcją na śmierć jednej z najważniejszych postaci w życiu każdego niemal człowieka. W sensie psychologicznym jej charakter jest zindywidualizowany, choć zazwyczaj przebiega ona wedle pewnego utartego scenariusza. Nie można przy tym zapominać, że żałoba polega również na uzewnętrznianiu naszego bólu, podlegając w tym kulturowo-obyczajowym aspekcie silnej kontroli społecznej.


Jak poradzić sobie ze stratą ojca?


Śmierć ojca dla większości ludzi stanowi jedną z najczarniejszych wiadomości, z jakimi przyjdzie się zmierzyć w życiu. Choć śmierć pisana jest każdemu człowiekowi, a większość z nas pochowała lub pochowa swoich rodziców, moment, w którym odchodzi ojciec, rzadko kiedy nie uruchamia lawiny emocji. Oczywiście, postrzeganie kwestii ostatecznych jest kwestią indywidualną. Inaczej reagujemy, gdy jedno z rodziców odchodzi w podeszłym wieku i na swój sposób naturalnie, inaczej, gdy śmierć jest przedwczesna. Odmiennie na śmierć ojca reagują osoby głęboko wierzące, inaczej ludzie nie mający złudzeń co do życia pozagrobowego. Wiele też zależy od głębi osobistych relacji i siły więzi łączących nas z rodzicem, od naszej emocjonalności i ogólnego stanu psychicznego, a nawet od kulturowych wzorców przeżywania żałoby po ojcu w naszym środowisku społecznym. Śmierć ojca pozostawia pytania, które nigdy nie doczekają się odpowiedzi, wyzwala żal i smutek, ale niekiedy też ulgę – na przykład wtedy, gdy poprzedzona była długą i ciężką chorobą.

Żałoba po ojcu - wewnętrzna i zewnętrzna


Żałoba ma dwa oblicza, z których jedno jest zewnętrzną manifestacją smutku, drugie zaś – krwawiącą wewnątrz raną. Czym innym jest więc „noszenie” żałoby po ojcu, a czym innym faktyczne jej przeżywanie. W ujęciu kulturowym to czarny strój, powaga i skupienie na twarzy, powstrzymanie się od zabawy i używek. Żałobna tonacja nie zmienia się od wieków, choć zmieniają się jej formy. Szczególnie w ostatnich latach, a to za sprawą postępu technologii, nowych sposobów komunikacji i charakteru więzi interpersonalnych. Coraz częściej żałobę po ojcu, matce i innych osobach przenosimy do sfery publicznej a zarazem wirtualnej, przede wszystkim na grunt mediów społecznościowych, czego dobrym przykładem instagramowe konto wnuczki byłego premiera Leszka Millera. Monika Miller opłakując śmierć ojca, zamieściła na swoim koncie czarny kwadrat z komentarzem: „Przepraszam was wszystkich... Nie jestem wstanie teraz prowadzić swojego instagrama. Obiecuję że wrócę kiedy sobie z tym wszystkim poradzę”.

Jak (nie) przeżywać żałoby po ojcu publicznie


Publiczny wpis Moniki Miller spotkał się jedynie z nielicznymi głosami krytyki. Może dlatego, że nie przekroczyła ona akceptowalnych społecznie granic, nawet jeśli do wyrażenia żalu użyła mediów społecznościowych. Bo bez wątpienia granice te wciąż istnieją, nawet jeśli w ostatnich latach uległy przesunięciu. Pamiętać należy, że śmierć ojca w naszym kręgu kulturowym jest jednym z najpilniej strzeżonych i uświęconych tabu. Dlatego żałoba po ojcu ma szczególny charakter a wszelkie odstępstwa w sposób faktyczny lub wyimaginowany jej urągające są surowo społecznie piętnowane. Dobrym przykładem jest pamiętna sesja Justyny Steczkowskiej na cmentarzu, której efekty zobaczyć mogli czytelnicy jednego z kolorowych magazynów. Piosenkarka wielokrotnie potem prostowała, iż nie fotografowała się na grobie ojca w Stalowej Woli, lecz na Powązkach, jednak odium, które wówczas na nią spadło, towarzyszyć jej miało przez wiele lat. Zresztą nie tylko jej – magazyn, który zorganizował sesję, otrzymał wtedy wątpliwej jakości wyróżnienie, jakim jest przyznawana przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich „Hiena Roku”. Uzasadnienie: „komercyjne wykorzystanie powagi śmierci”. 

Ile powinna trwać żałoba po ojcu?


Zwyczajowo w polskiej tradycji przyjęto, że żałoba po ojcu i matce trwa 12 miesięcy, przy czym jedynie pierwszych 6 miesięcy to żałoba pełna, której symbolem jest czerń. Drugie 6 miesięcy stanowić powinna tzw. pół-żałoba, manifestowana przez kolor szary, będący stadium pośrednim między czernią, a bielą. Pamiętać jednak należy, że rozumiana w ten sposób żałoba po ojcu nie jest w żaden sposób nakazana ani przez normy Kościoła katolickiego, ani żadnego innego wyznania, nie jest też oczywiście usankcjonowana w systemie prawnym ani jakichkolwiek przepisach. Żałoba po ojcu jest normą wyłącznie społeczną, ugruntowaną w tradycji. De facto można więc powiedzieć, że czerń na znak żałoby nosimy tyleż dla siebie, co i dla innych, w pewnym sensie również po to, aby zaspokoić społeczne oczekiwania odnośnie tego, jak powinien się zachowywać człowiek po stracie bliskiej osoby.

Żałoba po ojcu w sercu


Zupełnie inaczej czas żałoby po ojcu może płynąć w sercu. Tak jak powiedzieliśmy wyżej, wiele zależy od siły psychiki, mocy wzajemnych relacji, a także usytuowania tragedii w kalendarzu życia. W większości przypadków śmierć ojca powodować będzie silniejszy wstrząs w sytuacji, gdy była ona przedwczesna, gdy opłakujące dzieci naprawdę są jeszcze dziećmi, lub co najwyżej ludźmi młodymi. Taka śmierć przerywa coś, co nazwalibyśmy naturalnym biegiem wydarzeń… Tak czy inaczej, żałoba, którą nosimy w sercu jest skomplikowanym psychologicznie procesem, na początku którego jest szok, niedowierzanie i zaprzeczenie, na końcu zaś powinna być akceptacja tego, co się stało. W fazach pośrednich żałoby ludziom towarzyszą natomiast takie uczucia, jak lęk, bezsilność, bezradność, gniew, zazdrość, zawiść, smutek. Są one naturalne i potrzebne do tego, by przeżyć żałobę po ojcu, matce czy innej bliskiej osobie, a potem spróbować dalej żyć…

Czytaj też:

Piotr Brzózka

 

Oceń artykuł

(liczba ocen 0)

Pytanie: Jak często chodzisz do ginekologa?

  Nie byłam nigdy

  Raz na kilka lat

  Co roku

  Co pół roku

  Gdy mam jakąś dolegliwość

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA