Poszukiwanie przodków – krok 7

Dokumenty z ksiąg metrykalnych – czy to przechowywane w urzędach stanu cywilnego, czy też w parafiach, archiwach państwowych lub kościelnych – to podstawowe źródło informacji o członkach naszej rodziny. Warto wiedzieć, jak z nich korzystać.

W cierpliwych poszukiwaniach szukamy informacji, które mogłyby okazać się użyteczne w dalszym działaniu – tak, jak byśmy chcieli uchwycić "końcówki nitek", po których można trafić do "kłębka" (im lepiej ogarniemy nasze archiwum domowe i im lepszy wywiad przeprowadzimy w rodzinie, tym więcej "nitek" będziemy mieli na starcie i tym bliżej "kłębka" się znajdziemy w punkcie wyjścia). Droga na skróty, omijanie całych pokoleń, poszukiwanie od razu informacji najstarszych, np. z XVII czy XVIII wieku – takie działania najczęściej prowadzą na manowce (błądzimy wówczas po omacku, często wyciągając błędne wnioski z przypadkowo zdobytych strzępów wiadomości).

Jak to wygląda w praktyce? Załóżmy prosty scenariusz: jedyne informacje na temat swojej rodziny, jakie posiadam, dotyczą mnie i rodziców; nic mi natomiast nie wiadomo na temat dziadków. Znam jednak datę i miejsce urodzenia mamy oraz taty. Skupmy się na tacie (z mamą postępujemy dokładnie tak samo). Podając znane mi dane, występuję do odpowiedniego USC o wydanie odpisu zupełnego (a najlepiej kserokopii oryginału) jego aktu urodzenia. Znajdę tam informacje o rodzicach taty, a więc o mojej babci i o moim dziadku – ich imiona, nazwisko rodowe babci, a także ich wiek w chwili narodzin syna (powinny być też informacje na temat zawodu dziadka, ewentualnie adres zamieszkania, dane świadków i chrzestnych; jeśli ich brakuje, dopytajmy o nie w USC – np. telefonicznie).

W ten sposób poznałem nie tylko swoich dziadków, ale i przybliżone daty ich urodzin. Przybliżone, gdyż wiek w dawnych dokumentach nie zawsze podawano precyzyjnie. W XVIII czy XIX wieku nie przywiązywano do tej kwestii większej wagi – w przypadku aktów zgonu osób starszych rozziew między stanem deklarowanym, a faktycznym, mógł sięgać nawet 20 lat!

Załóżmy, że od urodzin dziadka i babci nie minęło jeszcze sto lat. Wówczas ponownie zwracam się do USC o odszukanie ich aktów urodzenia. Dzięki tym dokumentom poznam dane pradziadka i prababci, w tym ich wiek (a więc przybliżone daty ich urodzin). I tak dalej – cofam się z o kolejne pokolenia (z tym, że dokumentów starszych niż sto lat muszę już poszukiwać w parafiach lub archiwach).

Metoda prowadzenia poszukiwań jest w sumie dość łatwa, ale zapewne bardzo szybko pojawią się pierwsze kłopoty. Historie rodzin rzadko bowiem bywają tak proste, by zrekonstruować je idąc jak po sznurku. Nasi przodkowie zmieniali miejsca zamieszkania – niekiedy wielokrotnie za życia, brali ślub z osobami z innych parafii, umierali z dala od domu, niektórzy rodzili się jako dzieci nieślubne, czasem zmieniali nazwiska lub używali kilku przydomków... Na drodze poszukiwacza z pewnością znajdziemy wiele tego typu okoliczności, które utrudnią pracę.

Powróćmy do naszego przykładu. Poznałem dziadków – imiona, nazwiska, przybliżone daty urodzenia. Co jednak zrobić wówczas, gdy z USC otrzymam odpowiedź, że takie osoby nie urodziły się w tych latach na terenie parafii czy gminy? Gdzie szukać informacji o tym, skąd przybyli do miejscowości, w której urodził się ich syn? Znając datę urodzenia taty oraz przybliżone daty urodzenia dziadków, mogę określić przedział czasu, w którym prawdopodobnie wzięli ślub (im węższy to przedział, tym lepiej) i poprosić USC o sprawdzenie, czy w archiwach znajduje się akt małżeństwa. W dokumencie tym odnajdę informacje na temat rodziców moich dziadków oraz miejsca ich urodzenia. Jeśli w USC nie ma aktu, wówczas muszę poszukać aktów zgonu dziadków (na podstawie informacji o tacie mogę znów określić przedział czasowy, w którym dziadkowie zmarli). W dokumencie tym powinny się znaleźć informacje m.in. na temat rodziców i miejsca urodzenia oraz małżonka osoby zmarłej (może też data i miejsce ślubu).

Jeśli tego typu zabiegi nie dadzą rezultatów, nie powinniśmy załamywać rąk. Możemy przecież spróbować poszukać wskazówek w innych źródłach...

Czytaj też:

Oceń artykuł

(liczba ocen 0)

16736
Pytanie: Co jest dla Ciebie priorytetem przy wyborze środków chłonnych?

  Skuteczność wchłaniania moczu

  Ochrona przed nieprzyjemnym zapachem

  Idealne dopasowanie

  Wygoda stosowania

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami na temat zdrowia i zdrowego stylu życia, zapraszamy na nasz portal ponownie!