Santiago de Compostela: Omszała katedra

ej wizerunek jest architektonicznym symbolem Hiszpanii, umieszczonym na eurocentach. Od setek lat wędrują do niej pielgrzymi.

W wilgotnej Galicii spływa często w strugach deszczu. Obrosła mchem i porostami. Na szczycie barokowej fasady zachodniej, między wieżami, umieszczono figurę patrona katedry. Apostoł Jakub Starszy stoi w stroju pielgrzyma, ubrany w płaszcz i kapelusz, z pielgrzymim kijem w dłoni. Stąd patrzy na miasto i okolice.

Już z daleka widać ogromną sylwetkę świątyni, stojącą w rzęsistym deszczu. Dojeżdżamy taksówką z lotniska na Plac Obradoiro. Stajemy przed monumentalnym, bajecznym portalem zachodnim. To ta właśnie jej elewacja jest najczęściej fotografowana, rysowana, malowana, jest symbolem.

Mimo deszczu przez ogromny plac, do katedry, zmierzają pielgrzymi, kończąc tu swoją Camino de Santiago. Jakubowy szlak to fenomen kulturowy. Został nawet wpisany na listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Podążają nim osoby głęboko religijne, wierzące trochę mniej i religijni ignoranci. Spotykają się tu pielgrzymi z całego świata reprezentujący różne wyznania, różne kultury. Przemierzają drogę, aby stanąć w końcu przed katedrą, wejść do jej wnętrza, objąć figurę św. Jakuba, stanąć przed jego relikwiami.

Już przemoknięci, pokonując kilkadziesiąt schodów, otwieramy wrota, lecz nie wchodzimy jeszcze do środka. Na naszej drodze stoi romański Portyk Chwały. Barokowa fasada kryje średniowieczną katedrę. Rozpoczęto jej budowę w XI wieku. Zakończono w następnym stuleciu. Przez kolejne wieki świątynię przebudowywano, rozbudowywano, aby w końcu nadać jej charakterystyczny dzisiaj kształt. Możemy podziwiać w niej elementy romańskie, gotyckie, renesansowe, barokowe. Architektura wnętrza zachowała jednak swój romański charakter. Wnętrze jest niespodziewanie małe w stosunku do ogromnej bryły katedry. Do środka można wejść z czterech stron, każda fasada zachwyca swoim pięknem.

W barokowym ołtarzu głównym uwagę zwraca figura św. Jakuba. Średniowieczna rzeźba została przykryta bogatym złoconym płaszczem, wysadzanym szlachetnymi kamieniami. Codziennie pielgrzymi i turyści wspinają się na ołtarz i od tyłu obejmują sylwetkę patrona Hiszpanii. Potem schodzą do krypty i zatrzymują się, by stanąć w zadumie przy jego grobie.

Na skrzyżowaniu naw, pod kopułą, umieszczony jest mechanizm, z którego zwisa atrakcja katedry – ogromne kadzidło – Botafumeiro. W święta czy też przy wyjątkowych okazjach trybularz wprawiany jest w ruch i szybuje pod sklepienie. Dzieje się tak od średniowiecza. Pielgrzymi przybywający wtedy do katedry, mając za sobą kilkaset kilometrów drogi, wydzielali niezbyt miłą woń. Trzeba ich było okadzić i odkazić. Dziś ta celebra jest atrakcją turystyczną i dla wielu – przeżyciem religijnym.

Jeśli wierzyć przekazom, kadzielnica urwała się raz, w 1499 roku, i wyleciała przez okno. Świadkami tego zdarzenia byli uczestniczący w mszy świeżo poślubieni małżonkowie – Katarzyna Aragońska (późniejsza żona Henryka VIII) i Artur Tudor (brat rzeczonego). Uznano ten wypadek za zły znak i rzeczywiście, niedługo potem, młody mąż zszedł z tego świata, co niewątpliwie miało niebagatelny wpływ na późniejszą historię Kościoła katolickiego w Anglii.

Mamy szczęście, właśnie dziś, w Zielone Świątki, zaplanowane jest uruchomienie ogromnej kadzielnicy. W katedrze zbierają się tłumy, aby wziąć udział w tym niezwykłym wydarzeniu. Do trybularza podchodzi kilku mężczyzn w charakterystycznych strojach. Już czuć zapach palącego się kadzidła. Botafumeiro porusza się powoli, by potem przyśpieszyć i prawie dotknąć sklepienia. Tak dzieje się przez kilka minut. Rozhuśtana kadzielnica opada, aby potem, siłą rozpędu, wznieść się do góry. Katedra wypełnia się dymem.

Niesamowite uczucie być tutaj, czuć jedność z setkami przybyszów z całego świata, których celem jest to miejsce. Jest w tym coś magicznego, coś co powoduje, że każdego roku setki tysięcy pielgrzymów wyrusza w drogę, przemierzając czasami kilkaset kilometrów, w deszczu, zimnie, upale, z pęcherzami na nogach, podpierając się kosturem, aby dotrzeć do grobu św. Jakuba. Aby dotrzeć do katedry w Santiago de Compostela…

Oceń artykuł

(liczba ocen 0)

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami na temat zdrowia i zdrowego stylu życia, zapraszamy na nasz portal ponownie!