Uciążliwy sąsiad na wsi i w bloku - co zrobić? Prawo

Uciążliwy sąsiad nie daje ci żyć? Pije, hałasuje, zbiera śmieci, znęca się nad psem? Zobacz, co możesz zrobić z uciążliwym sąsiadem w bloku i na wsi. Jakie możliwości dają ci zapisy Kodeksu Wykroczeń i Kodeksu Cywilnego oraz inne akty prawne?
Starsza kobieta zatykająca uszy przez hałasującego sąsiada
źródło:123RF
Spis treści

Uciążliwy sąsiad 

Uciążliwy sąsiad potrafi zamienić codzienne życie w piekło. Nieustanne krzyki, głośna muzyka, ujadanie psa, skakanie dzieci, nadmiernie rozwinięta pasja majsterkowania, zbieranie i gromadzenie śmieci w domu, a do tego palenie papierosów i hodowla gołębi na balkonie, nie mówiąc już o nieobyczajnych zachowaniach w windzie – to tylko niewielki wycinek katalogu trudności, z jakim spotykamy się w miejscu zamieszkania. W szczególności dotyczy to dużych skupisk ludzkich, zwłaszcza bloków mieszkalnych o cienkich ścianach i stropach, gdzie o poczucie prywatności i spokoju bywa niekiedy naprawdę trudno. Co robić w sytuacji, gdy trafi nam się uciążliwy sąsiad? W jakich sytuacjach możemy próbować oddziaływać na jego zachowanie? Pamiętać należy, że wiekowe powiedzenie „wolność, Tomku, w swoim domku” nie znajduje odzwierciedlenia we współczesnych uregulowaniach prawnych. Odwołać się można w tym przypadku przede wszystkim do zawartego w Kodeksie cywilnym pojęcia immisji, a więc takiego działania na własnym gruncie, którego skutki są odczuwane na gruncie sąsiedzkim. Wyróżnia się:  

  • immisję pośrednią: materialną (np. uciążliwy dźwięk i zapach), niematerialną (na przykład gromadzenie szkodliwych lub wybuchowych substancji w domu, co wywołuje u sąsiada uczucie strachu, obrzydzenia czy innego dyskomfortu), 
  • immisję bezpośrednią (np. zanieczyszczanie naszej posesji, podrzucanie śmieci pod drzwi, uszkadzanie nieruchomości etc.). 

Praw z tytułu nadmiernej naszym zdaniem immisji dochodzić można w sądzie, na drodze postepowania cywilnego. Powoływać się przy tym można na dotychczasowe postanowienia w podobnych sprawach oraz na art. 144 Kodeksu Cywilnego, o treści: 

Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych. 

Uciążliwy sąsiad w bloku 

Jeden uciążliwy sąsiad w bloku swoim zachowaniem może uprzykrzyć życie wielu mieszkańcom, nie tylko z dołu, z góry i przez ścianę. Konstrukcja budynków (wielka płyta, piony kanalizacyjne itd.) sprawiają, że dźwięki i zapachy mogą nieść się po całej klatce. Wiele oczywiście zależy od indywidualnego progu tolerancji dla dochodzących zza ściany odgłosów egzystencji sąsiada, jeśli jednak jego uciążliwość stwierdza większa ilość osób, należy przyjąć ją za obiektywnie istotną. W takiej sytuacji zaleca się rozpoczęcie interwencji od środków miękkich, wśród których najskuteczniejsza może być zwykła, uprzejma, aczkolwiek stanowcza rozmowa. Wiele osób nie ma bowiem świadomości, że ich zachowanie jest słyszalne czy w jakikolwiek sposób odczuwalne poza własnymi czterema kątami. W takiej sytuacji jest duża szansa, że sąsiad uszanuje naszą prośbę. A co jeśli nie? Wszystko zależy o charakteru i skali jego przewiny. Stosunkowo najłatwiej jest swoich praw dochodzić nocą. W sytuacji, gdy hałasy dobiegają do nas między godziną 22 a 6 rano, możemy wezwać policję i straż miejską, które powinny zdyscyplinować sąsiada m.in. na podstawie art. 51 § 1 kodeksu wykroczeń, który stanowi: 

Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu (orzekanej w wymiarze od 5 do 30 dni) , ograniczenia wolności ( trwa 1 miesiąc) albo grzywny (wymierzanej w wysokości od 20 do 5000 złotych). 

Co zrobić z uciążliwym sąsiadem w dzień? 

W teorii art. 51 może być stosowany także w porze dziennej, z uwagi za zawarte w nim ogólne sformułowanie o „zakłócaniu spokoju”. W praktyce funkcjonariusze mniej chętnie podejmują się tego typu interwencji w dzień i bywają wówczas bardziej pobłażliwi wobec osoby hałasującej, czy przeszkadzającej sąsiadom w inny sposób. Co zrobić z uciążliwym sąsiadem w takim przypadku? Jeśli jesteśmy przekonani o swojej racji, pozostaje zachować konsekwencję we wzywaniu służb mundurowych lub wnieść sprawę na drogę postępowania sądowego.  W tym miejscu warto poczynić rozróżnienie między właścicielem i najemcą mieszkania. O ile przywołany zapis Kodeksu Wykroczeń może być stosowany do każdej osoby, o tyle art. 144 KC odnosi się wyłącznie do właścicieli mieszkań i domów. W sytuacji, gdy sprawcą naszych kłopotów jest lokator wynajmowanego mieszkania, z pomocą może nam przyjść „Ustawa o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego”. W artykule 13. ust. 1 zapisano bowiem:

Jeżeli lokator wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko porządkowi domowemu, czyniąc uciążliwym korzystanie z innych lokali w budynku, inny lokator lub właściciel innego lokalu w tym budynku może wytoczyć powództwo o rozwiązanie przez sąd stosunku prawnego uprawniającego do używania lokalu i nakazanie jego opróżnienia.

Uciążliwy sąsiad na wsi 

Większość przypadków zakłócania sąsiedzkiego spokoju odnotowywana jest w blokach i kamienicach, rzadziej tego typu sytuacje zdarzają się wśród mieszkańców domów jednorodzinnych, w mieście i na wsi. Wprost ma to związek z mniejszym zagęszczeniem ludności oraz większą odległością budynków mieszkalnych. Należy jednak pamiętać, że uciążliwy sąsiad na wsi podlega tym samym rygorom, co mieszkańcy miast. Nie powinien więc zakłócać spokoju i ciszy nocnej, a także wywoływać nadmiernej immisji w jakikolwiek inny sposób. Zaznaczyć warto, że kwestia „nadmiernej immisji” zawsze jest dyskusyjna i do oceny sądu należy uznanie, czy zakłócanie relacji międzysąsiedzkich przybrało „ponad przeciętną miarę”. W dodatku należy pamiętać, że w tego typu postępowaniach należy zawsze odnosić się do konkretnych wydarzeń, które miały miejsce danego dnia o danej godzinie. Dobrze jest na tę okoliczność dysponować zeznaniami świadków lub nagraniami. Co równie istotne, to na tobie spoczywa obowiązek dowiedzenia, że sąsiad swoim zachowaniem narusza twój spokój w miejscu zamieszkania. 

Uciążliwy pies sąsiada 

W praktyce występuje wiele standardowych sytuacji, które wobec słabej regulacji stosunków międzysąsiedzkich, albo pozostają kwestią sporną przeradzając się wieloletnie konflikty, albo też są rozwiązywane na mocy prawa lokalnego (gminnego) albo przepisów obowiązujących daną wspólnotę mieszkaniową lub spółdzielnie. Przykład pierwszy – uciążliwy pies sąsiada. Niektóre gminy nakładają na mieszkańców obowiązek opieki nad zwierzęciem tak, by nie było ono uciążliwe dla innych osób. Można się na te przepisy powoływać, aczkolwiek w praktyce wiele sytuacji jest zależnych od indywidualnej wrażliwości danej osoby. Inną sprawą jest, gdy pies szczeka z powodu zaznawanych krzywd. Wówczas jego opiekun może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej za znęcanie się nad zwierzętami. Drugim klasycznym przykładem sytuacji naruszającej stosunki dobrosąsiedzkie jest palenie papierosów – w windzie, na klatce schodowej, na balkonie. W żadnym z tych miejsc palenie nie jest zakazane ustawowo, zatem czynność ta nie naraża palacza na konsekwencje prawne. Paląc jednak na klatce czy w windzie, a niekiedy także na balkonie, może on naruszyć wewnętrzne regulaminy ustalone przez daną wspólnotę czy spółdzielnię. 

Czytaj również

Bibliografia

  • Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny, http://prawo.sejm.gov.pl
  • Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń, http://prawo.sejm.gov.pl
  • Ustawa z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego, http://prawo.sejm.gov.pl
  • Uciążliwy sąsiad - czy można z nim wygrać?, http://regiodom.pl