PORTAL DLA SENIORÓW
 

Mowa fotografii

Internet bywa cudowny, proszę Seniorów! Niesie słowa, wiedzę, filmy, melodię, obrazy… Niedawno „przyniósł” mi zdjęcie, które pamięć odświeżyło. Dawna, poraniona Warszawa. Pamięć dziecka bywa jeszcze bardziej chłonna i odporna na działanie czasu niż dawne klisze i taśmy. Bywałem TAM raczej tylko w weekendy, ale pamiętam…

Plac Krasińskich. Ten piękny przejazd teraz „obowiązujący” po nowemu. Czytaj – spaskudzony, według mnie. Z lewej strony, przed przejazdem ślad „basenu”… Stały w stolicy takie zbiorniki wody, by było czym gasić wojenne pożary. Chyba był taki przed Prudentialem, w Instytucie Chemicznym na Łączności – po wojnie można było popływać…

Z przejazdem – mur. Wzdłuż Bonifraterskiej – jezdnia z tramwajem. Linia łączyła śródmieście z Żoliborzem. Miodową, przez plac, Bonifraterską, nad torami „Gdańskiego”, plac Inwalidów i dalej…

Za sprawą muru wyraźnie widać dwie Warszawy. Zburzone, ale w różnym czasie.

Z lewej „plac” po ostatniej wersji tzw. dzielnicy żydowskiej. Po powstaniu – bez ludzi, nawet bez śladu domów, które musiały tam stać gęsto…

Z prawej – ruiny części Nowego Miasta. W Powstaniu Warszawskim pod ogniem – bomb, dział… Mam, wzięte z placu Krasińskich, resztki pocisku, tzw. „krowy”… Dzieciak zabrał, dorośli używają, gdy trzeba korzystać ze świeczki, jeśli elektryka wysiądzie. Ze zdjęć hitlerowskiej dokumentacji czasów mam takie – w tle pomnik Sowińskiego, w parku; bliżej strzelające monstrum. Na Stare i Nowe Miasto… Bolesne wyrwy także w rodzinnej kronice. TU – jeszcze domy po prawej stoją… Nie na długo…

Tyle lat, a fotografia pamięć przypomina i odświeża. Między innymi dlatego – proszę Seniorek i Seniorów – warto nawiązać i pielęgnować więź z internetem…

Oceń artykuł

(liczba ocen 0)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA