PORTAL DLA SENIORÓW
 

Dobre rady pani Eli

Starszy niż rok
Zatelefonowała Elżbieta. Z propozycją kawy. "Ale najpierw pójdę na wygibusy…". 

Ela jest, jak długo ją znam, bardzo aktywna. Metryka ma znaczenie, ale nie takie, by datami tłumaczyć nieruchawość i lenistwo. Lat ileś-tam – "plus". Tu boli, tam dolega, miał coś do zrobienia chirurg, trzeba brać lekarstwa… To właśnie kryje się w słowie "plus"… Ale niezależnie od tego – rower, ukochanie nart i od lat owe "wygibusy". Czyli rozliczne ćwiczenia. W ramach karnetu, na specjalnych przyrządach. Adresu nie podaję, bo byłaby to kryptoreklama. Zresztą, kto chce – znajdzie adresów dziesiątki. Wystarczy głową ruszyć albo włączyć komputer i dać mu zadanie.

Elżbieta opowiadała mi z pasją, jak w ten sposób wojuje z cellulitem, z nadmiarem tkanki tłuszczowej, jak czuje, że od pewnych ćwiczeń jakby przybywa "mazidła" w stawach kolanowych... Piłka pomaga poprawić obwód w różnych miejscach odnóży. Rolki świetnie poprawiają krążenie. I tak dalej. "Ćwiczą ludziska w różnym wieku i każdy może pracować nad sobą w zależności od chęci i stanu kondycji osobistej…".

Ela ćwiczy od dawna, systematycznie. Z dumą opowiada, jak to inni nie mogą jej dogonić. A ja… widzę skutki. Imponujące. Przedłużenie młodości, sprawność znakomita, energia ciało bez przerwy pogania. Widzę skutki, czyli – coś w rodzaju dobrych rad pani Eli. I dorzucam ilustracje, mające słowa agitacji uzupełnić. Obrazek pochodzi z oferty placówki, z której korzysta Ela, ale przecież są też inne miejsca, gdzie można znaleźć coś podobnego.

Różne drogi wiodą do tego samego celu…

Zatelefonowała Elżbieta. Z propozycją kawy. "Ale najpierw pójdę na wygibusy…". 

Ela jest, jak długo ją znam, bardzo aktywna. Metryka ma znaczenie, ale nie takie, by datami tłumaczyć nieruchawość i lenistwo. Lat ileś-tam – "plus". Tu boli, tam dolega, miał coś do zrobienia chirurg, trzeba brać lekarstwa… To właśnie kryje się w słowie "plus"… Ale niezależnie od tego – rower, ukochanie nart i od lat owe "wygibusy". Czyli rozliczne ćwiczenia. W ramach karnetu, na specjalnych przyrządach. Adresu nie podaję, bo byłaby to kryptoreklama. Zresztą, kto chce – znajdzie adresów dziesiątki. Wystarczy głową ruszyć albo włączyć komputer i dać mu zadanie.

Elżbieta opowiadała mi z pasją, jak w ten sposób wojuje z cellulitem, z nadmiarem tkanki tłuszczowej, jak czuje, że od pewnych ćwiczeń jakby przybywa "mazidła" w stawach kolanowych... Piłka pomaga poprawić obwód w różnych miejscach odnóży. Rolki świetnie poprawiają krążenie. I tak dalej. "Ćwiczą ludziska w różnym wieku i każdy może pracować nad sobą w zależności od chęci i stanu kondycji osobistej…".

Ela ćwiczy od dawna, systematycznie. Z dumą opowiada, jak to inni nie mogą jej dogonić. A ja… widzę skutki. Imponujące. Przedłużenie młodości, sprawność znakomita, energia ciało bez przerwy pogania. Widzę skutki, czyli – coś w rodzaju dobrych rad pani Eli. I dorzucam ilustracje, mające słowa agitacji uzupełnić. Obrazek pochodzi z oferty placówki, z której korzysta Ela, ale przecież są też inne miejsca, gdzie można znaleźć coś podobnego.

Różne drogi wiodą do tego samego celu…

Oceń artykuł

(liczba ocen 0)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA