Czy zastanawialiście się kiedyś, co zrobić z resztkami mydła, które są już zbyt małe, aby ich używać, a jednak szkoda ich wyrzucić? Czy martwiliście się o to, czym zainteresować wnuka podczas wspólnego deszczowego popołudnia? Bezmyślnemu gapieniu się w telewizor czy klikaniu w gry komputerowe mówimy nie, nawet w najgorszą pogodę. Czemu by nie zrobić wspólnie małego, pachnącego mydełka i spędzić czas na zabawie i rozmowie?

Gdy uzbieracie już niepotrzebne skrawki starych mydeł, zamieńcie je po prostu na nowe, wspaniale pachnące i wzbogacone o ciekawe dodatki mydełko. Jak to zrobić? Oto prosty sposób.

Potrzebujemy:
– skrawki mydła, mogą być o różnych zapachach i kolorach
– glicerynę
– wodę
– różne olejki eteryczne
– muszelki
– gwiazdki anyżku
– goździki
– brokat
– kolorowe koraliki
– co tylko dusza zapragnie!

Wykonanie:
Skrawki mydła należy zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Można je wymieszać – kolor, zapach i rodzaj nie mają tu najmniejszego znaczenia. Wszystkie starte wiórki umieszczamy w dużej misce, następnie dodajemy wodę i glicerynę (ta ostatnia do kupienia w aptece). Co do proporcji, to rzecz ma się następująco – na 1 kg skrawków mydła dajemy 15 ml wody i 5 ml gliceryny. Całość dokładnie mieszamy, niczym smakowite ciasto. Następnie do tak powstałej bazy dodajemy olejki eteryczne, wedle upodobania. Mogą to być olejki na bazie cynamonu, goździka, pomarańczy czy wanilii. I teraz zaczyna się najciekawsza część. Produkt przykrywamy lnianą ściereczką i zostawiamy na kilkanaście minut, aby mydełko zmiękło. Masę wlewamy do foremek – mogą być takie, których nasze dziecko używa w piaskownicy (tyle że wybieramy te mniejsze), lub do ciast. Do tak powstałych fikuśnych kształtów mydła wtykamy: goździki, gwiazdki anyżku, koraliki, brokaty, muszelki i co tylko nam podpowie nasza ułańska fantazja. Po pewnym czasie wykładamy mydło z foremek i zostawiamy na dzień lub dwa, aby stwardniało.

Oczywiście czynność zyska niezmiernie, jeżeli zaangażujemy do niej dzieci. Wówczas nasza domowa manufaktura mydlana spełni funkcję międzypokoleniowej integracji. Czyli, mówiąc prościej, zapewni nam mnóstwo śmiechu i wspólnej zabawy. A takie ręcznie wykonane produkty, umiejętnie i efektownie zapakowane, znakomicie nadadzą się na upominki dla rodziny i przyjaciół, prawda? Może już na zbliżający się Dzień Matki? W dobie dostępności wszelkich towarów warto pomóc wnukom przygotować coś własnoręcznie i pokazać im, że najcenniejsze są te upominki, w które wkładamy serce, starania, czas i uwagę.

Cenne, móc przekazać młodzieży taką lekcję, prawda? A do tego mamy poczucie, że nic się nam nie zmarnowało!

A żeby przy tworzeniu mydełek cieszyć dzieci ciekawą rozmową, czytaj także: Krótką historię mydła!