Mimo nieustannych apeli ze strony organizacji ekologicznych oraz Państwowej Straży Pożarnej wypalanie traw to wciąż popularna metoda oczyszczania pól i pastwisk z chwastów. Jest nie tylko ryzykowna, nielegalna i wyniszczająca dla środowiska, ale też nie daje oczekiwanych efektów. Powiedzmy jej w końcu „nie”!

Każda próba rozpalenia ognia na łące, polu lub pastwisku powinna zostać udaremniona, a w przypadku zauważenia pożaru fakt ten należy niezwłocznie zgłosić policji. Dlaczego jest to tak ważne? Ogień bardzo szybko się rozprzestrzenienia, przez co trudno nad nim zapanować. Zagraża bezpieczeństwu terenów gospodarczych oraz leśnych, stanowiąc ogromne niebezpieczeństow zarówno dla ludzi, jak i zwierząt.

Śmierć dla drobnych zwierząt i pożytecznych owadów

Osoby, które dopuszczają się wypalania traw, zapominają o tym, jak wiele stworzeń narażonych zostaje na niebezpieczeństwo. Poczynając od pożytecznych dla rozwoju rolnictwa dżdżownic i owadów, takich jak choćby biedronki i pszczoły, przez mniejsze i większe zwierzęta: gryzonie, sarny i lisy. Także poruszające się w pobliżu domostw koty oraz psy mogą paść ofiarą wypalania traw.

Użyźnianie gleby? Nic podobnego!

Wypalanie traw i chwastów wbrew powszechnemu mniemaniu nie użyźnia gleby. Wręcz przeciwnie. Ogień niszczy pożyteczne organizmy żyjące w ziemi, co doprowadza do zubożenia warstwy próchnicy. Oprócz tego znajdujące się w glebie związki azotu ulegają wyparowaniu, natomiast chwasty rosną znacznie szybciej i bujniej, niż przed zastosowaniem tej metody oczyszczania pól. Wszystko to sprawia, że gleba staje się w rzeczywistości wyjałowiona.

Wypalanie traw jest nielegalne!

Ogień jest żywiołem, nad którym bardzo trudno zapanować. Rozniecając go, sprowadza się zagrożenie dla ludzi, zwierząt i mienia. Ustawa o ochronie przyrody wyraźnie zakazuje wypalania łąk, nieużytków rolnych, pastwisk, pól i rowów, a także narażania na pożar takich obszarów, jak tereny leśne, przyleśne, torfowiska i wrzosowiska. Osobom dopuszczającym się tej czynności grozi grzywna do 5000 zł oraz utrata wolności. Także Kodeks wykroczeń mówi o tym, że przyczynianie się do powstania pożaru jest wykroczeniem i jako takie może być karane grzywną, aresztem lub naganą.