Święta wielkanocne to nie tylko czas mile spędzany w rodzinnym gronie. To także uczestnictwo w wielkim „korowodzie tradycji”. Warto w tym czasie pomyśleć o sobie jako o kolejnym ogniwie w dziejach naszej cywilizacji.

Wielkanoc to największe i najstarsze święto chrześcijańskie. Zwyczaje świąteczne jednak często mają korzenie umiejscowione w czasach przedchrześcijańskich.

Pogański wymiar świątecznych symboli

Gałązki wierzbowe w palmach są przecież pogańskim symbolem drzewa życia, pojawiającego się w różnych starożytnych kulturach. Początkowe uderzanie się na szczęście wierzbowymi baziami („gaikami” z pogańskiego święta powitania wiosny) przekształciło się z kolei w lanie wodą. Palenie kukły Judasza w Wielki Czwartek to nawiązanie do pogańskiego zwyczaju palenia kukły zimy. Pisanki to nic innego jak starożytny symbol odradzającego się życia. Kolorowanymi jajami obdarowywano się w starożytnej Grecji, Persji i Chinach, by uczcić nadejście wiosny.

Baranek Starego i Nowego Testamentu

Należy oczywiście pamiętać o religijnym znaczeniu świątecznych atrybutów. Palmę wielkanocną święci się na pamiątkę wjazdu Jezusa do Jerozolimy, kiedy to witano go, powiewając liśćmi palmowymi i rozpościerając je na drodze. Baranek to biblijny symbol upamiętniający Paschę. Według Ewangelii Jana właśnie w dniu Paschy Jezus skonał na krzyżu, sam stając się ofiarą. Dlatego baranek to symbol Chrystusa.

Pisanki z apokryfów

Z kolei pisanki to pamiątka cudu z jajkami opisanego w apokryfach – opowieściach niewłączonych do Biblii. Sprzedawca jajek porzucił swój kram, by pomóc Chrystusowi idącemu na Golgotę. Kiedy wrócił, jajka zamieniły się w pisanki.

Święcenie na pamiątkę

Święcenie ognia to natomiast symbol światłości, jaka nastała podczas zmartwychwstania Chrystusa. Obecnie wierni zapalają od ognia świece, tzw. paschały. Święcenie jedzenia to wspomnienie chleba, którym Jezus nakarmił głodnych. Potrawy mięsne upamiętniają baranka paschalnego.

Lanym poniedziałkiem w Lucyfera

Nie można też oczywiście zapomnieć o lanym poniedziałku. Niegdyś wierzono, że Lucyfer siedzi w piekle przykuty do słupa i przez cały rok szarpie łańcuchem. Przed Wielkanocą z łańcucha zostaje tylko jedno rozgrzane ogniwo. Aby ponownie stwardniało i nie pękło, trzeba polewać je wodą. Ale wystarczy polewać się nawzajem, bo w każdym człowieku „szarpie się diabeł”.