Wydaje nam się często, że doświadczanie emocji jest czymś łatwym. Ba, jesteśmy nawet przekonani, że dzieje się to kompletnie bez naszej woli. Zobacz, co zrobić, by bardziej świadomie doświadczać emocji.

Czy ktoś wybiera sobie to, że właśnie w tej oto chwili opieszały urzędnik potwornie go zdenerwował albo to, że wiadomość o śmierci bliskiej osoby wywołała niepohamowany płacz? Raczej nie. Niemniej jednak, takie poddanie się emocjom wcale nie oznacza, że doskonale wiemy, co się wtedy z nami dzieje.

Emocje są nieodłączną częścią ludzkiego życia. Trudności w ich odczuwaniu towarzyszą wielu zaburzeniom i chorobom psychicznym. Brak dostępu do nich, nieumiejętność ich nazywania i rozpoznawania określana jest mianem aleksytymii. Mimo że aleksytymia nie jest syndromem, który może spotkać każdego z nas, to niewątpliwie aby zachować pełnię zdrowia psychicznego i utrzymywać satysfakcjonujące relacje z innymi, warto bliżej przyglądać się swoim reakcjom emocjonalnym.

Akcja-reakcja

Emocje powstają w efekcie procesów myślowych. Żeby się czegoś przestraszyć, musimy ocenić dane okoliczności jako zagrażające, żeby się zdziwić, musimy być przekonani o tym, że to, co się właśnie stało, nie miało zbyt dużych szans na zaistnienie, jeśli czegoś pożądamy, musimy być przekonani, że spełni to nasze pragnienia. Przykładów można by mnożyć. Zawsze jednak emocje stanowią konsekwencję myśli. Właśnie dlatego są one najlepszym źródłem informacji o nas samych. Problem polega jednak na tym, że nie zawsze chcemy poznać prawdę i tłumimy nasze automatyczne myśli. Zastępujemy je innymi – mniej zagrażającymi naszemu mniemaniu o sobie.

Zatrzymaj się!

Kiedy poczujesz złość, lęk lub smutek, daj sobie chwilę na pobycie z tą emocją. Zapytaj siebie, co takiego właśnie się wydarzyło. Jakie struny w Tobie zostały poruszone? Nie od dziś wiadomo przecież, że te same bodźce wywołują różne reakcje u różnych ludzi. U jednego perspektywa rocznej podróży dookoła świata wywoła radość graniczącą z euforią, u kogoś innego przerażenie. Przypuszczamy, że ta pierwsza osoba jest żądna przygód, uwielbia zmiany i cieszy się już na poznanie nowych ludzi. Druga natomiast może być pełna obaw, zalękniona, woląca wypoczynek raczej w domowym zaciszu. Całkiem prawdopodobne, że jedna z nich wierzy we własne możliwości i jest ekstrawertyczna – równie dobrze jednak może źle czuć się w obecnym środowisku i marzyć o ucieczce. Druga natomiast może być zarówno wycofana, introwertyczna i nieśmiała, jak i niechcąca porzucić dobrej pracy czy rodziny na tak długi czas. Interpretacji jest mnóstwo. Jaka byłaby Twoja reakcja? Co by Ci o Tobie powiedziała? Jakie wartości, cechy, trudności kryją się za nią?

Uświadomić pomijane

Część z nas ma bardzo silne skłonności do nieuświadamiania sobie emocji w ogóle. Zaklina się  wręcz, że ich nie czuje. Tacy ludzie często odczuwają za to silne napięcie mięśni, mają bóle głowy, skurcze żołądka, problemy z trawieniem albo cierpią na bezsenność. To, że wypieramy emocje nie oznacza przecież, że one znikają. Dają one wtedy o sobie znać w postaci tzw. objawów psychosomatycznych. Jeśli cierpisz na dolegliwości, wobec których lekarze rozkładają bezradnie ręce, może powinieneś zastanowić się, co robisz ze swoimi emocjami. Kiedy próbujesz im zabrać głos, one na pewno wyrażać będą się na każdy inny możliwy sposób.

Odczuwanie emocji, ich nazywanie, rozpoznawanie i przeżywanie w pełni jest podstawą zdrowia psychicznego, fizycznego i społecznego. To jedyna gwarancja dobrego zrozumienia zarówno siebie, jak i ludzi wokół. Nie warto szczędzić wysiłków, by posiąść umiejętność dobrego ich przeżywania.