„Co cię nie zabije, to cię wzmocni”. W tym popularnym przysłowiu jest wiele prawdy. Trudne życiowe doświadczenia rzeczywiście kształtują charakter i sprawiają, że jesteśmy „mocniejsi”.

Trudne doświadczenia pomagają się wzmocnić i bardziej energicznie stawiać czoła nowym przeciwnościom. Amerykańscy naukowcy z Univeristy Buffalo potwierdzili, że trudne sytuacje pomagają zmobilizować siły i wzmacniają nas emocjonalnie.

Większość rodziców odruchowo chroni dzieci przed trudnymi doświadczeniami. Naukowcy ostrzegają, że nie warto trzymać swoich pociech „pod kloszem”, bo nie nauczą się radzić sobie z życiowymi problemami. Z pewnymi sytuacjami warto się zmierzyć, bo dzięki temu można zdobyć umiejętności lepszego funkcjonowania w świecie. Brak przygotowania do tego może być zgubny, trudne sytuacje mogą skutkować traumatycznymi przeżyciami i przeradzać się w zaburzenia psychiczne. Naukowcy dowodzą, że przeciętne przeciwności losu pomagają ludziom rozwijać emocjonalną odporność.

Uczeni odkryli, że osoby mające okazje do zmagania się z problemami, czy ludzie z negatywnymi życiowymi doświadczeniami są w stanie łatwiej radzić sobie z kolejnymi trudnościami niż ci, którzy nie zgromadzili takiego „bagażu”.

Negatywne doświadczenia życiowe mogą ludzi uodpornić i przygotować do walki z kolejnymi trudnościami, mówią autorzy badań. Oczywiście znaczenie ma poziom trudności napotkanych problemów czy intensywność nieprzyjemnych zdarzeń. Jeśli są nadmierne, mogą powodować trudną do osłabienia traumę. Jeśli zaś wymagają wysiłku emocjonalnego czy fizycznego, ale nie są niszczące, przygotowują ludzi do skuteczniejszej batalii z kłopotami.

 

Źródło: Association for Psychological Science.