Życie w kryzysie każe łapać się za kieszeń, ale co to za życie bez kina, książki czy teatru… Zaspokojenie tych potrzeb, zwłaszcza w przypadku seniorów, nie wypada tanio. Ale potrzeba jest matką wynalazku. Czy więc coś można wynaleźć?

Można. Trzeba tylko dołożyć nieco starań i pamiętać o legitymacji ZUS. Ale najpierw informacja generalna: bilet do teatru to nie pralka: w internetowych “hurtowniach biletowych” zniżek nie ma. Przyjazne propozycje znajdziemy raczej na stronach poszczególnych teatrów. Dobrze jest też zadzwonić, upewnić się, czy są miejsca i ewentualnie je zarezerwować. A potem (albo od razu) pofatygować się do kasy osobiście.

Gdy zniżek nie ma…

Teatry warszawskie (a i inne pewnie podobnie) prezentują trzy rodzaje łaskawości dla seniorów. Pierwszy to w zasadzie brak wszelkiej łaskawości. Ceny twarde, zniżek nie ma. Tak najczęściej postępują sceny prywatne, zresztą najdroższe, choć z moich doświadczeń (nie pretendujących do wyczerpania tematu) wynika, że bywają miłe wyjątki. I tak np. Teatr Kamienica w dniu przedstawienia, od chwili otwarcia kasy (godz. 11.00), proponuje bilety po 20 zł. IMKA trwale oferuje zniżkę 50 proc. na wszystkie przedstawienia, z dość jednak wysokiego pułapu 80, 100 zł. A w Polonii i Och-teatrze, choć ulg nie ma, jest przynajmniej miłe telefoniczne powitanie petenta głosem samej właścicielki – Krystyny Jandy.

Standardowe zniżki

Drugi typ łaskawości – to standard. Przy zakupie dowolnego biletu seniorzy mogą liczyć na 20-25 proc. zniżki. Tu i ówdzie jednak – tylko w dalszych rzędach. Rozwiązanie, obowiązkowe we wszystkich nieprywatnych teatrach, pozwala zaoszczędzić 10, 12, a czasem i 20 zł. Prosta matematyka podpowiada wszakże, że skoro 25 proc. ulgi równe jest 20 zł, to za bilet będzie trzeba zapłacić… 60 zł.

Prawdziwe okazje dla seniorów

Skupmy się więc na objawach bardziej szczodrej przyjaźni dla seniorów. W Teatrze Polskim (tu wyraźnie noblesse oblige) w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca są w kasie bilety na wszystkie przedstawienia w cenie 25 zł. Teatr Narodowy z początkiem miesiąca wybiera kilka spektakli dla seniorów, na które bilety kosztują 30, 35 zł. Kasa, nieczynna w poniedziałki, doradza codzienne śledzenie informacji internetowej o wyborze tych przedstawień.

Teatr Dramatyczny ma trzy sceny i godny uznania program zachęt dla seniorów. Każdego miesiąca proponuje po sto biletów w cenie 20 zł na wybrane przez teatr przedstawienia na scenie w PKiN i w Teatrze na Woli oraz 30 biletów na scenę Przodownika na Mokotowie. Informuje o tym teatralna strona internetowa, a kupować można cały czas, do wyczerpania puli.

Okazjonalne promocje

Okazjonalne promocje dla seniorów mają także inne teatry, np. Powszechny i Ateneum. I choć oba wysyłają newslettery, które pozwalają uzyskać najświeższe informacje o okazjach, to tylko ten drugi żarliwie namawia do zapisania się na listę odbiorców owego informatora. Wszystkie sceny natomiast zachęcają do korzystania z wejściówek, sprzedawanych na godzinę lub pół przed spektaklem. Za 20, 30 zł można sobie postać, można też zająć wolne miejsce, jeśli będzie (w Teatrze Wielkim tylko wtedy w ogóle sprzedają), albo usiąść na schodach…

Wszystko to razem nie jest proste? Zgoda, ale kultura wymaga starań. Sfatygowana jednak poznawaniem tajników “taniego bywania” i zdecydowana na wszystko, wypuściłam się tam, gdzie było mi najbliżej, po sąsiedzku, do Och-teatru. Zniżek dla seniorów nie ma, ale za to można na popatrzeć na równolatków, i to w artystycznej akcji. Pańskim gestem wyłożyłam niebanalną kwotę. Wszak czas miniony nauczył mnie zbawczej pogody.

Ale o tym potem…