Urozmaicone zajęcia w uniwersytetach trzeciego wieku przyciągają coraz więcej seniorów. Największe wzięcie mają sekcje artystyczne, informatyczne, turystyczne i językowe.

Działalność UTW opiera się na modelu brytyjskim lub francuskim. Pierwszy stawia na samokształcenie bez udziału uczelni, w drugim można mówić o UTW jako pobocznej działalności uniwersytetów.

Niezależnie od formy kształcenia UTW nie prowadzą konkretnych kierunków studiów, a jedynie cotygodniowe wykłady, w których uczestniczą słuchacze. Największe uniwersytety dla seniorów, m.in. w Gdyni i Katowicach, skupiają ponad 2000 słuchaczy, na innych powstają długie listy rezerwowych.

Zainteresowanie studiami na UTW rośnie bardzo dynamicznie. – Różnorodność jest siłą uniwersytetów trzeciego wieku, ponieważ umożliwia seniorom wszechstronne kształcenie i trenowanie umysłu. Baza teleadresowa, którą prowadzi nasza organizacja, skupia prawie 350 tego typu placówek edukacyjnych. To już o ponad 150 więcej uniwersytetów niż w roku 2008 – przyznaje Judyta Taźbierska, koordynator projektu Uniwersytety Trzeciego Wieku.

Seniorzy artystyczni i aktywni

Każdy UTW prowadzi osobne sekcje tematyczne. Pośród nich znajdziemy zajęcia plastyczne, muzyczne, turystyczne, psychologiczne, a nawet kabaretowe. Pasjonaci mogą pogłębiać zainteresowania pod okiem wykładowców.

Emilia Walczak, animator grupy satyryczno-teatralnej z Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Polkowicach, w zabawny sposób opowiada o prowadzonych przez nią zajęciach: – Początki były trudne. Kazać panu Franiowi (75 l.) rozciągać buzię i mówić dziwne wierszyki głośno i wyraźnie to już był kabaret – wspomina. – Potem nabraliśmy do siebie zaufania i jakoś poszło. Mieliśmy dwa występy. Świąteczny na poważnie, a na koniec roku kabaret. Oba z dużym sukcesem! – opowiada.

Plan zajęć teatralno-kabaretowych w polkowickim Uniwersytecie Trzeciego Wieku przygotowywany był z pomocą samych uczestników, a większość z nich od zawsze marzyła o tym, by stanąć na scenie. – Są to emerytowane księgowe, nauczycielki, górnicy czy gospodynie domowe, które dopiero teraz mają czas na aktorskie realizowanie swojej pasji – mówi Emilia Walczak.

Zajęcia trwają 1,5 godziny, po rozgrzewce, ćwiczeniach z emisji głosu i wprawkach dykcyjnych następuje czas przygotowania do występów z prawdziwego zdarzenia. Niektórzy czekali na ten moment całe życie.

Nie zawsze jednak wszystko od razu się udaje. – Zdarza się, że połowa grupy na UTW ma problemy zdrowotne, a reszta bardzo to przeżywa – przyznaje Emilia Walczak. Innym razem problemem jest brak profesjonalnego sprzętu. Przebojowych staruszków nie powstrzymuje to nawet na moment.

– Nie mieliśmy profesjonalnych sztalug, ale wszyscy byli zadowoleni, gdy zaczęłam opowiadać o podstawach malarstwa, kolorach, kompozycji. Powodzeniem cieszyły się warsztaty psychologiczne oraz tzw. zajęcia klubowe, czyli gry w scrabble lub brydża – wspomina Renata Pawelec, instruktor zajęć plastycznych na Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Poza zajęciami z plastyki i malarstwa wykładowczyni marzy o roztańczeniu seniorów. Jednocześnie zachęca panów do zapisania się na studia. – W grupach górują panie, a szkoda, bo dla panów też jest sporo zajęć – twierdzi.

Turystyka na topie

Największe wzięcie mają sekcje artystyczne, informatyczne, turystyczne i językowe. Dla seniorów ważne jest, aby zajęcia nie ograniczały się do przekazywania suchej wiedzy.

– Najpopularniejsze są u nas zajęcia sekcji turystycznej, które wiążą się z wycieczkami krajowymi i zagranicznymi. Sekcja dziennikarska, którą prowadzę, liczy 10-15 osób. Organizujemy spotkania z dziennikarzami lokalnymi i wizyty w redakcjach – opowiada Jan Walczak z polkowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

Niektóre placówki, jak np. Uniwersytet Trzeciego Wieku i Osób Niepełnosprawnych w Elblągu oferuje zajęcia z muzykoterapii i arteterapii. Studentami są zarówno osoby starsze, jak i osoby niepełnosprawne.

Większość uniwersytetów dla seniorów rozwija koła zainteresowań. Na Uniwersytecie Trzeciego Wieku w Opolu można zasilić m.in. sekcję pływacką, działkową, robótek ręcznych i brydżową. Swoich sił można również spróbować śpiewając w chórze.