Fantastyczne modelki w wieku 70 plus zachwyciły publiczność tegorocznego święta mody w Londynie i były równie gorąco oklaskiwane, jak kolekcja jesień-zima, którą znana brytyjska projektantka mody Simone Rocha przygotowała na sezon 2017/2018.

Simone Rocha jedna z najbardziej utalentowanych londyńskich projektantek mody wychodzi z założenia, że zaawansowany wiek, siwizna i zmarszczki nie są przeszkodą, żeby z gracją i elegancją prezentować najnowsze trendy w modzie, dlatego do współpracy zaprosiła w tym roku ikony modelingu lat 60., 70. i 80.:

  • 73-letnią Benedettę Barzini, włoską modelkę (to bywalczyni słynnej nowojorskiej Fabryki Andy’ego Warhola, muza legendarnych fotografów Irvinga Penna, Richarda Avedon czy Ugo Mulasa).
  • 70-letnią Jan de Villeneuve (wielokrotnie była twarzą okładek „Vogue”, zdjęcia robili jej David Bailey i Norman Parkinson, jej mąż, fotograf Justin de Villeneuve odkrył modelkę Twiggy)
  • 53-letnią Marie Sophie Wilson (pracowała dla projektanta Johna Galliano, chętnie fotografowali ją mistrzowie Peter Lindbergh i Mario Testino)
  • 50-letnią Cecilia Chancellor, czołową brytyjską modelkę, której czasy świetności w modelingu przypadały na lata 90., była wtedy twarzą wielu okładek modowych pism.

Wydawało się, że te piękne kobiety, legendy fotografii mody, które kiedyś wyznaczały kanon kobiecej urody XX wieku, lata świetności na wybiegach i przed obiektywem mają już za sobą. Nic bardziej mylnego.

Marie Sophie Wilson, Benedetta Barzini i Jan de Villeneuve prezentują kolekcję Simone Rocha

– Moje kolekcje są skierowane do wszystkich kobiet I chciałam to dobrze pokazać. To w stu procentach ubrania dla babć, matek, córek i wnuczek. To coś, na czym chcę zbudować swoją tożsamość, więc miło mi, że mogłam się tym w ten sposób podzielić – mówiła w brytyjskich mediach o swoim tegorocznym pokazie Simone Rocha.

Ale pokaz Simone Rocha nie tylko prezentował najnowsze trendy na sezon jesień-zima 2017/2018, był też formą protestu przeciw dyskryminacji wiekowej modeli i odbił się równie głośnym echem, jak protesty organizacji PETA, które miały zwrócić uwagę na problem wykorzystywania skór egzotycznych zwierząt w modzie.

Czytaj też: 63-letnia blogerka, która podbiła świat mody [ZDJĘCIA]

88 lat – im więcej zmarszczek tym drożej

Simone Rocha nie była pierwszą projektantką, która postanowiła zaprosić na wybieg dawne legendy modelingu. Od kilku już lat na wybiegach mody i w świecie modowej fotografii karierę robią nie tylko anorektyczne modelki o dziecięcych twarzach, ale także kobiety z krwi i kości, które już dawno mogłyby przejść na emeryturę.

Kilka lat temu nowojorska agencja Trump Model Management (założona przez jednego z najbogatszych biznesmenów świata, a dziś prezydenta USA Donalda Trumpa) stworzyła dział sędziwych modelek Legends Division, a jego filarem stała się Daphne Selfe, która jest dziś najstarszą modelka świata i liczy sobie 85 lat. Daphne Selfe jest jedną z najlepiej opłacanych modelek seniorek. Nigdy nie korzystała z operacji plastycznych, bo niezwykle wysoko ceni sobie wszystkie zmarszczki, co widać po wysokości kontraktów reklamowych, które podpisuje.

Fot.: Daphne Selfe/Facebook.com

Muza Salvadora Dali

Inną gwiazdą Legends Division jest urodzona w 1931 roku Carmen Dell’Orefice, która była kiedyś jedną z muz Salvadora Dali. Nadal zachwyca i zarabia więcej niż w młodości, choć na co dzień chodzi już o lasce. Karierę zaczęła bardzo wcześnie, bo mając zaledwie 13 lat została zauważona w autobusie przez słynnego fotografa mody Hermana Landschoffa. Trzy lata później pojawiła się na okładce „Vogue” i była jedną z najmłodszych dziewczyn, którym się to udało. W 2011 roku została uhonorowana tytułem doktora honoris causa Akademii Sztuk Pięknych w Londynie za wkład w branży mody. Dziś Carmen nadal pracuje dla Alberty Ferretti i Hermesa.

Fot.: Carmen Dell’Orefice/Facebook.com

Na wybiegach i w sesjach zdjęciowych można podziwiać także 60-letnią Beverly Johnson, która była pierwsza czarnoskórą modelką na okładce „Vogue’a” czy 54-letnią Rosemary McGrotha, która wystąpiła w teledysku nieżyjącego już George’a Michaela „Father Figure”.

Karierę zaczyna się w wieku 67 lat

Na modelki seniorki postawiła też królowa niemieckiego modelingu 68-letnia Christa Höhs, jej agencja z siedzibą w Hamburgu i Monachium ma wiele modelek, które lata świetności w modelingu mają już za sobą.

Fot.: Eveline Hall/Facebook.com

Karierę modelki dopiero w wieku 67 lat rozpoczęła mieszkająca w Hamburgu, Eveline Hall. Była baletnica i tancerka rewiowa w Las Vegas (tańczyła m.in. u boku Franka Sinatry) ze swojej siwizny i zmarszczek uczyniła główny atut: występuje w wielu reklamach produktów dla seniorów, francuskich kosmetyków, pracuje z najlepszymi mistrzami fotografii mody i chodzi na wybiegach wielu projektantów. Mimo dojrzałego wieku ciągle tryska energią i ma apetyt na życie, a jej główna dewiza brzmi: „Trzeba cieszyć się życiem, w przeciwnym razie człowiek szybko gnuśnieje”.

Czas na polskie modelki seniorki

Najwyższy czas, żeby w polskim świecie modelingu także nastała era modelek 60 plus, które będą pokazywały piękno starszych kobiet: naturalne rysy twarzy, których nie zniekształciły liczne operacje plastyczne, zmarszczki mimiczne i siwiznę.

– To nie prawda, że kobiety chcą pozostać młode, to społeczeństwo je do tego zmusza i wciąż je prześladuje z powodu wieku – mówiła China Machado, która urodziła się w 1929 roku i była pierwsza modelką o innym niż biały kolorze skóry. Karierę w modelingu zakończyła w wieku 85 lat. Zmarła w grudniu ubiegłego roku, na tydzień przed 87. urodzinami.

Zobacz więcej zdjęć TOP modelek seniorek:

 

Fot.: Benedetta Barzini, Simone Rocha

Fot: Beverly Johns by Christopher Peterson, Wikipedia, CC BY 3.0, i Carmen Dell’Orefice, Red Dress Collection 2005, CC BY-SA 2.0

Jan de Villeneuve

Fot.: Carmen Dell’Orefice/Facebook.com