Za wyjazd do sanatorium może zapłacić także ZUS. Kiedy?

Wtedy, gdy cierpimy na schorzenie, które utrudnia wykonywanie pracy, lub wówczas, gdy choroba nam jeszcze w niej nie przeszkadza, ale nieleczona może doprowadzić do tego, że w przyszłości tę pracę uniemożliwi.

Odcinek 2 – wyjazd z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych

Jak stanowią przepisy – program rehabilitacji leczniczej skierowany jest do osób ubezpieczonych i uprawnionych do zasiłku chorobowego lub świadczenia rehabilitacyjnego po ustaniu tytułu do ubezpieczenia chorobowego lub wypadkowego, pobierających rentę okresową z tytułu niezdolności do pracy rokujących jednocześnie odzyskanie zdolności do pracy po rehabilitacji, oraz do tych, którzy zagrożeni są całkowitą lub częściową niezdolnością do pracy.

Ubiegając się o skierowanie sanatoryjne w ZUS również musimy udać się do lekarza rodzinnego, ale w tym wypadku nie ma znaczenia, czy jest to wizyta w placówce NFZ, czy prywatna. Wystawiając stosowny wniosek lekarz musi zawrzeć w nim informację o tym, że jego zdaniem po pobycie w sanatorium nasz stan zdrowia ulegnie poprawie, wobec czego będziemy mogli kontynuować pracę. Warto wiedzieć także i to, że rehabilitacja lecznicza powinna trwać 24 dni.

Wniosek o skierowanie do ośrodka rehabilitacyjnego może wystawić również lekarz orzecznik ZUS, który uprzednio sprawdzi, dlaczego tak długo przebywamy na zwolnieniu, bądź gdy stwierdzi naszą niezdolność do pracy w przypadku, gdy staramy się o rentę. W niektórych przypadkach przed wystawieniem wniosku orzecznik może zalecić przeprowadzenie niezbędnych, jego zdaniem, badań.

Mając wniosek o skierowanie do sanatorium w ręku, udajemy się do oddziału ZUS. Na decyzję czekamy około 30 dni. Procedura jest bardzo podobna do NFZ-owskiej – dostajemy informację o przyznaniu, bądź nie, turnusu rehabilitacyjnego. Jeśli decyzja jest pozytywna, otrzymujemy powiadomienie o terminie pobytu i miejscu, do którego mamy się udać.

W odróżnieniu od Narodowego Funduszu Zdrowia, ZUS bierze na siebie odpłatność nie tylko za leczenie, lecz także za zakwaterowania i wyżywienia. Refunduje również – do wysokości ceny biletu w najtańszym środku komunikacji publicznej na danej trasie – koszty przejazdu do i z sanatorium.

Zobacz też: Jak skutecznie odwołać się od decyzji ZUS?

Przypomnijmy o tym, że – bez względu na to, kto nas tam kieruje – do sanatorium musimy zabrać ze sobą: dowód osobisty, skierowanie potwierdzone przez NFZ, leki, które przyjmujemy na co dzień (gdyż sanatorium ich nie zapewnia), aktualny dowód ubezpieczenia zdrowotnego, wyniki badań, konsultacji lekarskich, zdjęć RTG. Osoby niepracujące muszą zabrać dowód na to, że są ubezpieczone, np. odcinek renty czy emerytury.