Refundacja pieluchomajtek nie jest tematem publicznym i tak gorącym, jak kompleksowa pomoc osobom niepełnosprawnym i ich rodzicom, którzy o swoje prawa walczą na sejmowym korytarzu. Chorzy na NTM (nietrzymanie moczu) otrzymują refundację na pieluchomajtki, ale nie pokrywa ona ich potrzeb w pełni. NFZ podniósł wprawdzie liczbę objętych refundacją pieluchomajtek z 60 do 90 miesięcznie, jednocześnie jednak zachowując stary limit cenowy. Według pacjentów de facto oznacza to nie zwiększenie, a zmniejszenie refundacji na pieluchomajtki.

Refundacja pieluchomajtek – rząd ogłasza sukces

Kwestia refundacji pieluchomajtek od miesięcy rozpala emocje osób dotkniętych NTM (nietrzymanie moczu) oraz ich opiekunów, a także fundacji i stowarzyszeń pomagających pacjentom. Owszem, dofinansowanie do pieluchomajtek w Polsce przysługuje, jednak nie w stopniu, który pozwalałby w pełni zaspokajać potrzeby chorych. W 2017 roku, w ramach publicznych konsultacji, o zwiększenie refundacji na pieluchomajtki wnosiło między innymi Stowarzyszenie Osób z NTM UnoConti.

W marcu 2018 roku rząd pochwalił się na swojej stronie internetowej: „Korzystne zmiany dla pacjentów w wykazie wyrobów medycznych wydawanych na zlecenie”. Z treści komunikatu wyczytać można było, że „wychodząc naprzeciw oczekiwaniom pacjentów” wprowadzony został szereg zmian, w tym między innymi zwiększono limity ilościowe na środki absorpcyjne z 60 do 90 sztuk na miesiąc.

Do tzw. środków absorpcyjnych należą między innymi pieluchomajtki. Wydawać by się mogło zatem, że rząd spełnił postulaty dotyczące zwiększenia refundacji na pieluchomajtki. W istocie jednak nic nie jest takie proste, jak mogłoby się wydawać.

 

Czytaj też: Nietrzymanie moczu u osób starszych – przyczyny, leczenie

 

Pieluchomajtki dla dorosłych – refundacja: jak było, jak jest

Stare rozporządzenie Ministra Zdrowia z marca 2017 roku w sprawie wyrobu wykazów medycznych wydawanych na zlecenie, ustalało, że:

  • Osoby cierpiące na NTM, po spełnieniu kryterium chorobowego (głębokie upośledzenie umysłowe,  zespoły otępienne, wady wrodzone i choroby układu nerwowego, trwałe uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego, wady wrodzone dolnych dróg moczowych,  jatrogenne lub pourazowe uszkodzenie dróg moczowych, jatrogenne lub pourazowe uszkodzenie układu pokarmowego), mogły liczyć na refundację pieluchomajtek w liczbie 60 sztuk miesięcznie (2 na dobę), przy limicie cenowym 90 złotych, z 30-procentową dopłatą ze strony pacjenta.
  • Osoby cierpiące na chorobę nowotworową mogły zakupić 60 sztuk pieluchomajtek z refundacją NFZ pokrywającą 100 procent wydatków, przy limicie cenowym 77 zł.

Wydane w styczniu 2018 roku rozporządzenie zmieniające stare rozporządzenie, podniosło w obu przypadkach liczbę pieluchomajtek z refundacją z 60 do 90 miesięcznie (z 2 do 3 na dobę). W czym więc problem? W tym, że niezmieniony został limit cenowy. Co to oznacza? De facto jest to obniżenie limitu cenowego na jedną sztukę pieluchomajtek.

 

Czytaj też: ABC opieki nad osobą starszą

 

Pieluchomajtki – refundacja tańszych wyrobów

Dokładne wyliczenia w tej kwestii przedstawiła między innymi posłanka Lidia Gądek w interpelacji do Ministra Zdrowia. W piśmie czytamy: „Zgodnie z rozporządzeniem limity refundacji dla pacjenta onkologicznego zostały obniżone z poziomu 1,28 zł do poziomu 0,86 zł za sztukę, a dla pozostałych pacjentów z 1,05 zł do 0,70 zł za sztukę. W praktyce oznacza to, że w ramach ryczałtu możliwe będzie nabycie tylko 90 sztuk małych wkładek anatomicznych o niskiej chłonności, zaś sama refundacja (77 zł dla pacjentów onkologicznych i 63 zł dla pozostałych) nie ulegnie zmianie. Pacjenci, jak również ich rodziny i opiekunowie nie odnajdują sensu podnoszenia limitów ilościowych, skoro nie idzie za tym zwiększenie limitów cenowych. Uzupełnić tu należy, że za dobre jakościowo pieluchomajtki w dużym rozmiarze trzeba zapłacić około 3,5 zł za sztukę. Nie jest to kwota znikoma, wziąwszy pod uwagę sytuację osób, które na dobę zużywają trzy, cztery lub więcej pieluchomajtek”.

Posłanka podkreśliła też, że limity cenowe dotyczące refundacji pieluchomajtek pozostają niezmienione od… 18 lat.

 

Czytaj też: Nietrzymanie moczu u kobiet w menopauzie – leczenie i przyczyny

 

Pieluchomajtki – refundacja: NFZ i MZ będą analizować…

Te same wyliczenia i te same argumenty padają w komentarzach przedstawicieli Stowarzyszenia Osób z NTO UnoConti. Czy postulaty zostaną spełnione, czy limit cenowy refundacji na pieluchomajtki zostanie podniesiony? Nie wiadomo. Na swojej stronie stowarzyszenie publikuje treść pisma otrzymanego z resortu zdrowia. W odpowiedzi na postulaty stowarzyszenia, Iga Lipska, dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji w Ministerstwie Zdrowia odpowiada: „(…) odnosząc się do kwestii zwiększenia limitu finansowego na pieluchomajtki uprzejmie informuję, że powyższe wymaga przeprowadzenia analiz ze względu na wpływ takiej zmiany na budżet Narodowego Funduszu Zdrowia. Należy pamiętać, że intencją wykazu jest zabezpieczenie potrzeb wszystkich grup pacjentów w jak największym stopniu, przy uwzględnieniu możliwości finansowych płatnika publicznego”.