Praca dodatkowa bywa koniecznością, kiedy z pensji lub emerytury nie wystarcza „do pierwszego”. Zwłaszcza praca dodatkowa w domu może być kuszącą perspektywą, jednak w wielu przypadkach wiąże się to np. z wykonywaniem zleceń bez żadnej umowy, co nie zawsze jest bezpieczne.

Praca dodatkowa

Dodatkowa praca, zwłaszcza wykonywana przez internet bywa bardzo ryzykowna – za superatrakcyjnymi ofertami często kryją się oszuści, usiłujący wyłudzić pieniądze albo dane osobowe. Dlatego zobacz, jak bezpiecznie zadbać o dodatkowy zarobek w domu, jakie prawa mają osoby biorące na siebie pracę dodatkową.

Czytaj też: Renta inwalidzka – kto może ją otrzymać i jaka jest jej wysokość

Dodatkowa praca przez internet

 Dodatkowa praca przez internet, świadczona bez konieczności wychodzenia z domu, jest dobrym wyjściem dla:

  • zapracowanych,
  • schorowanych,
  • starszych osób.

O ile faktycznie jest to praca. Ofert tego typu pracy dodatkowej jest dużo, jednak należy zachować szczególną ostrożność i szerokim łukiem obchodzić te anonse, które oferują niewyobrażalne pieniądze za mały nakład pracy.

Sprawdź też: Dodatkowa praca w weekendy – jak dorobić

Praca zdalna dodatkowa

Fundacja Veracity przeprowadziła niegdyś eksperyment, polegający na umieszczeniu w internecie fikcyjnego ogłoszenia, w którym padała wprawdzie obietnica wysokich zarobków za pracę przez internet, ale poza tym nic się nie zgadzało, łącznie z tym, że numer telefonu kontaktowego był zmyślony i dziwnie krótki.

Mimo to ponad 80 procent osób, które szukały pracy dodatkowej i zainteresowały się ogłoszeniem, wpadło w pułapkę i spełniło zawartą w nim prośbę o dołączenie do CV krótkiej klauzuli ze stwierdzeniem: „Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych przez dowolny podmiot, który znajdzie się w ich posiadaniu”.

Zobacz: Praca tymczasowa – umowa i warunki

Praca dodatkowa w domu

W ten właśnie sposób, kusząc się na atrakcyjną dodatkową pracę w internecie można zostać „słupem”, na który ktoś:

  • założy firmę,
  • zaciągnie kredyt.

Na podobnych zasadach działają oszuści wyłudzający pieniądze od osób szukających lekkiej i przyjemnej pracy dodatkowej. Często w czasie korespondencji z „pracodawcą” pada bowiem prośba o przesłanie symbolicznej kwoty na znaczek pocztowy, koszty manipulacyjne czy inne wydatki, które zlecający musi rzekomo ponieść, aby wysłać np. pierwszą partię materiałów do złożenia. Dotyczy to głównie chałupnictwa, najczęściej to praca dodatkowa w domu składanie długopisów.

Dlatego decydując się na poszukiwanie pracy dodatkowej w sieci, bezwzględnie należy sprawdzić potencjalnego pracodawcę, a pierwszym sygnałem alarmowym powinien być:

  • telefon, którego nikt nie odbiera,
  • brak siedziby,
  • brak wpisu w KRS.

Dobrze jest też skorzystać z internetowej wyszukiwarki, być może w sieci trafimy na przydatne ostrzeżenia przed daną firmą.

Czytaj także: Praca sezonowa dla seniora

Praca dodatkowa dla emeryta

Skupmy się jednak na pracy dodatkowej, która faktycznie jest pracą i którą świadczymy na podstawie różnego rodzaju umów. O czym trzeba pamiętać decydując się na pracę dodatkową?

Jeśli praca dodatkowa ma za zadanie podreperować budżet emeryta albo rencisty, należy pilnować progów, przekroczenie których spowoduje zmniejszenie albo całkowite zawieszenie świadczenia. Po przekroczeniu pułapu 70 procent przeciętnej płacy w Polsce, ZUS zacznie obniżać emeryturę lub rentę osoby świadczącej pracę dodatkową. Dziś średnia płaca to 4353,55 złotych, zatem dodatkową pracę bez ryzyka zmniejszenia świadczenia można wykonywać pobierając wynagrodzenie, które nie przekracza 3047 złotych brutto. Natomiast ZUS całkowicie zawiesi wypłatę emerytury lub renty w przypadku dochodów z dodatkowej pracy przekraczających 5659 złotych brutto miesięcznie.

Limity nie obowiązują osób, które osiągnęły już powszechny wiek emerytalny, dotyczą natomiast:

  • wszystkich rencistów,
  • przedwczesnych emerytów, pobierających np. emeryturę pomostową, czy nauczycielskie świadczenie kompensacyjne.

Ograniczenia nie obowiązują też w przypadku umów, od których nie odprowadza się składek na ubezpieczenie społeczne, czyli w praktyce – najczęściej umów o dzieło. Dla emerytów i rencistów szukających pracy dodatkowej, tego typu umowy mogą się okazać najkorzystniejsze. Rygory dotyczą natomiast wszystkich umów, które są „ozusowane”, a więc umów o pracę i – od niedawna – umów zlecenie.

Zobacz też: Praca chałupnicza – jak dorobić w domu

Dodatkowa praca po godzinach

Czy można mieć dodatkową pracę będąc zatrudnionym? Oczywiście, że tak. Pracę dodatkową można świadczyć nawet dla tego samego pracodawcy, u którego jesteśmy zatrudnieni na co dzień, pod warunkiem, że jest to praca innego typu, niż ta wykonywana na pierwszym etacie. Zapis ten ma wyeliminować zakusy pracodawców przed przedłużaniem czasu pracy ponad to, na co zezwala Kodeks Pracy.

Dodatkowa praca w innej firmie wymaga często pisemnej zgody pracodawcy, u którego jesteśmy zatrudnieni na stałe. Dotyczy to jednak tylko sytuacji, w której nasza dodatkowa praca mogłaby przynosić korzyści firmie, która działa na konkurencyjnym rynku, a tym samym godzić w interesy naszego pracodawcy.

Zapisy o zakazie konkurencji mogą się znaleźć w umowach o pracę, zazwyczaj jednak traktuje się je zdroworozsądkowo – szef nie powinien odmówić pracownikowi biura rachunkowego prawa do dodatkowej pracy, na przykład na stanowisku sprzedawcy w salonie z odzieżą. Są to bowiem dwa zupełnie inne typy działalności. Jeśli jednak ten sam pracownik biura rachunkowego, po godzinach parałby się pracą dodatkową świadcząc usługi księgowe na własną rękę, ale oferując stawki dwa razy niższe, niż jego szef, wówczas mógłby otrzymać bezwzględny zakaz. Za taką praktykę mógłby nawet stracić pracę.

Praca dodatkowa na urlopie i w chorobie

Wprawdzie Kodeks Pracy chroni nasze prawo do urlopu, w tym przynajmniej do jednego w roku wypoczynku nieprzerwanie minimum dwa tygodnie, to nie jest zakazane, aby urlop ten spożytkować na pracę dodatkową w innym miejscu. Nie wolno natomiast wykonywać dodatkowej pracy w czasie zwolnienia lekarskiego.

Jeżeli dodatkową pracę świadczymy na podstawie umowy o pracę, w drugim zakładzie pracy tak samo jak w pierwszym, obwiązują przepisy o płacy minimalnej. Żaden z dwóch pracodawców nie może nam zapłacić mniej, niż wynosi płaca minimalna. Oczywiście, wypłata może być mniejsza, jeśli w którymś (lub obu) miejscu pracownik zatrudniony jest w mniejszym wymiarze godzin, niż pełny etat.

Czytaj też: Renta socjalna z ZUS – komu się należy i w jakiej wysokości?