Na miłość lub przyjaźń nigdy nie jest za późno! Czasem wystarczy tylko trochę pomóc szczęściu i poszukać uczucia. Nie warto zamykać się w domu, bo nigdy nie wiadomo, gdzie i kiedy spotkamy bratnią duszę. Najlepiej wiedzą o tym Beata i Stefan, seniorzy i bohaterowie pierwszego sezonu programu Pierwsza randka, którego uczestnicy wybierali się na randkę w ciemno do restauracji.

Pierwsza randka w ciemno

On, 71-latek z Wrocławia, ona o 10 lat młodsza mieszkanka Szczyrku. Przewrotny los sprawił, że odnaleźli się ponownie w Warszawie, na romantycznej kolacji w programie telewizyjnym. Zgłosili się do niego, bo oboje marzą, by jesień życia spędzić z drugą, bliską osobą, a nie samotnie. Jednak nie spodziewali się, że program telewizyjny może tak bardzo zmienić ich życie.

pierwsza radka

Beata i Stefan; Fot. Natasza Młudzik TVP SA

Gorące uczucie

Stefan, gdy ujrzał wchodzącą do restauracji Beatę, aż zaniemówił, a serca zaczęło mu bić mocniej. Ona była pod tak ogromnym wrażeniem wybranego dla niej partnera, że nie udało się jej ukryć błysku w oku. Oboje byli tak zaskoczeni, że nawet nie mieli apetytu na serwowane dania. Para w milczeniu, ale z nieskrywanym uśmiechem na twarzy, przypatrywała się sobie, a cała ekipa programu i obsługa restauracji nie wiedziała, jaki sekret skrywają.

Dopiero kelnerce udało się poznać romantyczną tajemnicę. Okazało się, że losy Stefana i Beaty połączyły się już wcześniej, a ich niewiarygodna historia niczym z romantycznego filmu, spowodowała wzruszenie wśród wszystkich osób obecnych w restauracji. Choć spotykali się wcześniej, to życiowe zobowiązania sprawiły, że ich wzajemne kontakty osłabły. On wyjechał, ona czekała, on dzwonił, ona nie odebrała, niestety dobrze zapowiadający się związek nie przetrwał tej próby. Jednak, jak tu nie wierzyć w przeznaczenie, gdy po czasie spotykali się w tak przypadkowych okolicznościach?

Związek dojrzały

Tym razem Stefan i Beata nie pozwolą, by ich drogi się rozeszły. On obiecał, że do jej rodzinnego Szczyrku będzie „przylatywał z Wrocławia na skrzydłach wiatru”, co też uczynił. A ona natomiast ponownie oprowadziła go po pięknych górskich okolicach. I tak „pierwsza – nie pierwsza” randka pełna emocji i wzruszeń sprawiła, że piękne historia trwa dalej. Przeznaczenie znów połączyło Stefana i Beatę, tym razem ich drogi się już nie rozejdą.

Czytaj też: Historia miłości, która przetrwała 70 lat rozłąki

Randki po 60 roku życia

Stefan to emerytowany policjant, jednak teraz jest ojcem i dziadkiem na pełnym etacie. Zdecydował się na udział w programie, bo szukał szczęścia. Beata natomiast tęskniła za dojrzałą miłością. Przypadkowe spotkanie po latach tych dwojga dało początek wielkiej miłości! Choć od programu minęło już sporo czasu, to nadal utrzymują kontakt i podróżują razem po świecie. Ta historia to najlepszy przykład na to, że można znaleźć miłość po sześćdziesiątce.

Twórcy programu, w którym para się spotkała podkreślają, że chcą pokazać miłość w każdym wieku. Bo gorące uczucie nawet po 60 roku życia jest możliwe! Wśród par w pierwszym sezonie byli seniorzy, którzy świetnie odnaleźli się na planie, miło spędzili czas i zawarli cenne znajomości.

Czytaj też: Miłość 50+, czyli gdzie szukać drugiej połówki?

Pierwsza randka po raz drugi

Program tak spodobał się widzom, że na antenie TVP2 pojawi się jego druga odsłona. Każdy może zgłosić swój udział, by pomóc szczęściu i znaleźć towarzysza życia! Wystarczy wysłać maila…

pierwsza randka