Kto pomyśli o wzięciu się za komputer, temu zapędy mogą przyhamować dwa pytania: a po co mi to – oraz – czy dam sobie z tym radę…

Dla tych, którym świat cyfrowej nowoczesności odleciał w kosmos, mamy sposób na dogonienie – i komputera, i internetu. Służyć temu będą dwie książki. Tak – książki. Dawny wynalazek, dzięki pomysłowości niejakiego Gutenberga zmienił ludziom otaczający ich świat, niewyobrażalnie na owe i późniejsze czasy rozszerzył dostęp do wiedzy. Dziś upowszechnienie komputerów rewolucjonizuje współczesność naszą. Kiedyś skrybowie latami przepisywali dzieła, do których dostęp mieli nieliczni, drukarz znalazł sposób, by książki trafiły „pod strzechy”. Komputery osobiste to powielenie wynalazku Gutenberga w jeszcze bogatszej sferze możliwości upowszechniania wiedzy. Dzięki komputerowi drukować może każdy… Niektórzy twierdzą nawet, że komputery wytępią książki… I oto okazuje się, że po to, by sprawnie posłużyć się wynalazkami ery cyfrowej, należy najpierw posłużyć się książką…

Pierwsza z nich sprawi, że komputerem będziemy się posługiwać bez pomocy wnuczka. Po prostu – komputer stanie się w naszym otoczeniu jednym z takich urządzeń, jak maszynka do mięsa, elektroluks, radio, telewizor czy mobilny telefon. Przestanie straszyć tajemnicami, a będzie służył. Lektura książki wyposaży nas w wiedzę, a kilka ćwiczeń da nam umiejętności, które pozwolą nie czekać na wnuczka, by pokazał, co mamy nacisnąć… Książka ma też tę przewagę nad wnuczkiem, że wyjaśni tajemnice komputera, a wnuczek z reguły niczego nie tłumaczy, tylko kliknie i mówi: patrz, to proste…

Książka autorstwa Daniela Wieprzkowicza „Komputer dla seniorów” to swego rodzaju „mapa drogowa” prowadząca szlakiem zdobywania umiejętności podporządkowania komputera swoim potrzebom. Początkujących, którzy o urządzeniu tym wiedzą tyle, ile doszło do nich z zarozumiałych przechwałek młodych albo z uprzedzeń podstarzałych przeciwników nowoczesności, wzięcie do ręki prawie 230-stronicowej książki pełnej obrazków z komputerowych ekranów, może przestraszyć. Znowu trzeba przeciskać się przez zawiłości… Wystarczy jednak otworzyć ją w dowolnym miejscu, by przekonać się, że rozumiemy każde zdanie, a opisane ilustracje wyjaśniają praktyczne zastosowania poszczególnych elementów komputera. A kiedy zaczniemy “studia” z p. Wieprzkowiczem od pierwszych stron, systematycznie i cierpliwie, ćwicząc według wskazań autora na własnej maszynie – świat komputera stanie się naszym światem.

Więc – nie lękajmy się. Zrozumiemy wszystko, idąc krok w krok z autorem, który tłumaczy, jaki komputer dobrze byłoby wybrać, jak go uruchomić i jak wykorzystać niebywałe możliwości tej niezwykłej maszyny. Nie minie wiele czasu, a w miarę nabywania wprawy będziemy mogli np. zapisać swoje notatki, wejść do Internetu i czerpać informacje z całego świata, napisać i wysłać list do przyjaciela, który już ma komputer, utrwalić fotografię – może właśnie wnuczka, by go zaskoczyć naszą nową umiejętnością…

Druga książka jest w pewnym sensie dalszym ciągiem pierwszej „mapy drogowej”. Agnieszka Serafinowicz i Joachim Wandelberg w „Internecie dla seniorów” posiadaczom komputerów wyjaśniają podstawy i sposoby korzystania z sieci. I tu dopiero otwiera się świat… Ta książka daje wielce zachęcającą odpowiedź na pytanie: a po co mi to… Zaczyna się od wyboru łącza internetowego, przeglądarki i znów krok po kroku stajemy się władcami techniki, która wcale nie jest taka tajemnicza, kiedy staje się znajomą.

Obie książki łączy prosta zaleta – są niezwykle komunikatywne. Kombinacja usystematyzowanego wykładu i instruktażu napisanego jasnym językiem, z wielobarwnymi i odpowiednio objaśnionymi ilustracjami sprawdza się w praktyce, kiedy czytając, posługujemy się komputerem. I nie są to książki „na raz”, powinny leżeć niedaleko komputera – kiedy w czasie pracy na własnym kompie natrafimy na problem, o czymś zapomnimy, zawsze pomoże nam poradnik.

Umiejętnie podana wiedza o nowoczesności, zachęta dla ludzi dojrzałych do wejścia w nowy krąg doświadczeń, praktyczny instruktaż, to zasługa nie tylko fachowych autorów, tworzących z wyobraźnią i myślą o odbiorcy, lecz również wydawnictwa Samo Sedno Edgard z Warszawy i jego ludzi, którzy nad wydaniem obu książek pracowali. Rezultat wskazuje, że robili to z głową i… sercem dla seniorów.

***

Daniel Wieprzkowicz: “Komputer dla seniorów“, Samo Sedno, Edgard, wydanie I, Warszawa 2013, str. 230, cena 29,90;

Agnieszka Serafinowicz, Joachim Wandelberg – “Internet dla seniorów“, Samo Sedno, Edgard, wydanie I, Warszawa 2013, str. 246, cena 29.90.

***

A oto i nasz konkurs. Wszystkich zainteresowanych zdobyciem książek wydawnictwa Edgard „Komputer dla seniorów” i „Internet dla seniorów” zapraszamy do zabawy.