Jeżeli lubicie swoje siwe włosy – fantastycznie. Siwizna co czas jakiś wraca do łask. Ba, bywa tak lansowana przez kreatorów mody, że nawet młode modelki potrząsają dumnie srebrnymi grzywami. Ale jeżeli regularnie farbujecie włosy, by zamaskować odrosty – rozważcie, czy nie warto spróbować sposobu, który zakrawa na cud.

Ostatnio na jednym z portali pojawił się sposób na odzyskanie naturalnej barwy włosów. Bez chemii, bez przeszczepów, bez jakichkolwiek ingerencji sprzecznych z naturą. Można by rzec, że to działanie magiczne. Ale nie! Bez zaklęć i podejrzanej konduity składników, tylko za pomocą kilku doskonale nam znanych produktów spożywczych możemy zdziałać cuda.

Czego nam potrzeba?

  • czterech i pół średniej wielkości cytryn;
  • jednej szklanki oleju lnianego;
  • czterech ząbków czosnku;
  • połowy litra miodu.

Ważne, by nie skąpić na jakości, jeżeli możemy dobrać składniki organiczne, będzie idealnie. Co z nimi robimy? Dwie cytryny pozostawiamy w skórce, resztę obieramy. Wszystkie razem blendujemy z czosnkiem. Następnie dodajemy do zblendowanej masy miód oraz olej, blend ujemy ponownie i całość, po przełożeniu jej do słoika, przechowujemy w lodówce.

Zażywamy miksturę trzy razy dziennie, po łyżce pół godziny przed posiłkiem. Najlepiej nie używać łyżki metalowej. I czekamy na efekty!

Zgodnie z tym, o czym informuje redakcja Sekretów Zdrowia, ten iście magiczny eliksir, redukując stopień utleniania melaniny zawartej w naszych włosach, zapewni nam nie tylko odzyskiwanie wolnych od siwizny włosów, ale zapewni też, że będą one grubsze, poprawi się nasz wzrok, a skóra odmłodzi.

Co myślicie? Kto przełamie sceptycyzm i wypróbuje? Składniki tego specyfiku to w zasadzie samo zdrowie, a o nie zawsze warto zadbać.