Nie wiecie? Sześćdziesiąt to nowe czterdzieści! „Najlepsze chwile w życiu” to prowokacyjna, szczera, zabawna i inspirująca powieść, która zadaje pytania o to, co świat proponuje kobietom, kiedy się starzeją. Odpowiedzi potrafią zadziwić.

Najnowsza książka Maeve Haran to rewelacyjna opowieść o dojrzewaniu, ale tym późniejszym. Bohaterki książki są bardzo realistycznie nakreślone, zabawne i łatwo je polubić. Każda reaguje na przysłowiową jesień życia inaczej, co pozwala czytelnikowi odnaleźć się w przedstawionych sytuacjach.

Co miesiąc od ponad czterdziestu lat cztery przyjaciółki spotykają się na drinka. Znają się od podszewki: swoje ambicje, kariery, mężów, kochanków, dzieci, nadzieje, lęki, podjęte decyzje i te niepodjęte… Choć czerpią siłę ze swojej przyjaźni, zdają sobie sprawę, że ich życie dalekie jest od oczekiwań. Pokoleniu, które chciało zmienić świat, trudno zaakceptować fakt, że się starzeje.

Claudia kocha swoje miejskie życie – każda myśli o wsi przyprawia ją o dreszcze. Laura ulega najstarszemu banałowi z książek (co nie znaczy, że łatwiej jej to znieść). Sal spędziła życie na budowaniu kariery, ale nigdy nie zrobiła niczego, na co nie miała wpływu. Ella wciąż czeka na radykalną zmianę. Ella jest gotowa, żeby spróbować czegoś nowego. Ale nigdy nie trafiła się jej okazja do radykalnej zmiany.

Polecamy książkę tym, co mają bycie seniorem daleko przed sobą i tym, co już wkroczyli w jesień życia. Autorka udowadnia, że przyjaźń i pogoda ducha ułatwią wszystko.