Niedosłuch jest jedną z chorób, która najczęściej dotyczy osób starszych i zarazem jest najpóźniej diagnozowana, ponieważ pierwsze objawy bywają bagatelizowane. Kiedy należy udać się do laryngologa?

Według statystyk 14% osób między 45. a 60. rokiem życia cierpi na niedosłuch, czyli zaburzenie pracy komórek odpowiedzialnych za wychwytywanie dźwięków z otoczenia. Z wiekiem niedosłuch ulega pogłębieniu, doprowadzając do głuchoty u ponad 30% osób po 75. roku życia.

Niedosłuch ma charakter postępujący, co oznacza, że pierwsze objawy nie są niepokojące. Istnieją jednak symptomy, które powinny skłonić do podjęcia decyzji o wizycie kontrolnej u laryngologa. Należą do nich: szumy w uszach, trudności w lokalizowaniu źródła dźwięku, problemy z rozumieniem słów, a oprócz tego bóle i zawroty głowy oraz uczucie zatkanego ucha.

Mimo to większość osób po 65. roku życia bagatelizuje pierwsze objawy, wskutek czego niedosłuch ulega pogłębieniu, doprowadzając do niemal zupełnej utraty słuchu. Ma to ogromny wpływ na codzienne funkcjonowanie, komunikację z innymi oraz sprawne poruszanie się.

Utrata słuchu jest zjawiskiem postępującym i nieodwracalnym, stąd też bardzo ważne jest regularne przeprowadzanie badań laryngologicznych. Osoby po 50. roku życia powinny profilaktycznie pojawiać się u specjalisty przynajmniej dwa razy w roku.

Jedyną skuteczną metodą zapobiegającą pogłębianiu się problemów ze słuchem jest stosowanie aparatów słuchowych lub chirurgiczne wszczepianie implantów słuchowych, które w znacznej mierze poprawiają komfort słuchu i eliminują objawy związane z postępującą głuchotą.