Ksiądz po kolędzie odwiedza domy parafian przez kilkadziesiąt dni, od końca grudnia począwszy. Do kiedy ksiądz chodzi po kolędzie, jaki jest powód jego wizyty, jakie modlitwy odmawia i wreszcie ile należy wysupłać na ofiarę?

Tradycja chrześcijańska

Kolęda to tradycyjne, swojskie określenie wizyty duszpasterskiej proboszcza, wikariusza lub diakona w domach parafian. Ksiądz po kolędzie odwiedza wiernych po to, by lepiej ich poznać, wspólnie się pomodlić, a także pobłogosławić ich domy, zbierając przy tym ofiarę na Kościół. Kolęda jest wielowiekowym zwyczajem obecnym w tradycji chrześcijańskiej. Zwyczaj ten po części wywodzi się ze starożytnego Rzymu, po części jest adaptacją praktyk kultury ludowej (w obu przypadkach chodzi o odwiedzanie się w domach w Nowy Rok), po części zaś nawiązuje błogosławieństwa, którego udzielano domostwom w święto Trzech Króli (obecnie rozgłos zyskuje teza, że litery K+M+B, które zwyczajowo piszemy na drzwiach nie pochodzą bynajmniej od imion 3 mędrców, prawidłowy zaś zapis powinien brzmieć C+M+B, co jest akronimem łacińskiego Christus Mansionem Benedicat – Niech Chrystus błogosławi temu domowi). Oczywiście w związku z ograniczeniami technicznymi wynikającymi z wielkości parafii i liczby parafian, ksiądz po kolędzie chodzi nie w Nowy Rok i nie w Święto Trzech Króli, a przez wiele dni. Kiedy dokładnie można się spodziewać wizyty duszpasterskiej?

Kiedy ksiądz chodzi po kolędzie?

Kwestia ta nie jest uregulowana w żaden sposób w doktrynie religijnej, jest natomiast kwestią lokalnych zwyczajów. W Kościele katolickim w Polsce przyjęto, że czas wizyt duszpasterskich przypada na okres od pierwszych dni po Bożym Narodzeniu (od 27 grudnia) do dnia Ofiarowania Pańskiego (2 lutego). Ale już we Włoszech na przykład tradycja jest zupełnie inna – ksiądz po kolędzie chodzi wiosną, w okolicach świąt Wielkiej Nocy.

W Polsce ksiądz po kolędzie chodzi w dni powszednie w godzinach popołudniowych i wieczornych, niekiedy także w sobotę rano. Nie ma to szczególnego umocowania w tradycji, chodzi natomiast o to, by jak najwięcej parafian zastać w domu po skończonej pracy czy powrocie ze szkoły. Konkretna data i przybliżona godzina wizyty zazwyczaj podawana jest wiernym do wiadomości z odpowiednim wyprzedzeniem.

Co przygotować na wizytę?

Choć po części kwestia ta zależy od lokalnych zwyczajów, istnieje stosunkowo spójny kanon, jeśli chodzi o przygotowania do wizyty duszpasterskiej. W wymiarze czysto fizycznym istotne jest przygotowanie stołu. Powinien być nakryty na biało. Na stole stawiamy krzyż i dwie zapalone świece. Jeśli takowe mamy, kładziemy też kropidło oraz miseczkę z wodą święconą. Wiele osób na stole układa też biblię. Anegdotyczny już jest wymóg, by w domach, w których mieszkają dzieci, leżał tam równieżzeszyt do religii.W niektórych domach ksiądz po kolędzie witany jest drobnym poczęstunkiem. W takim przypadku należy mieć na uwadze, że kapłan może się zjawić w naszych progach w towarzystwie ministranta czy organisty. Często w ramach przygotowań do wizyty, osoby wierzące piszą też na drzwiach wspomniane litery K+M+B, co bywa poczytywane za swego rodzaju znak rozpoznawczy, świadczący o tym, że domownicy chcą księdza po kolędzie przyjąć.

Co się mówi, jak ksiądz chodzi po kolędzie?

Ksiądz wita gospodarzy słowami „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”. Osoby wierzące w takim przypadku odpowiadają „Na wieki wieków amen”. Osoby niewierzące lub należące do innych wyznań, jeśli z jakiegoś powodu zdecydowały się jednak przyjąć księdza po kolędzie, mogą odpowiedzieć „dzień dobry”. Jeśli duszpasterz doda „Pokój temu domowi”, odpieramy: „I wszystkim jego domownikom”.

Wizyta duszpasterska jest okazją do wspólnej modlitwy. Jakie modlitwy odmawia ksiądz po kolędzie? Kapłan wraz ze wszystkimi domownikami wypowiada przede wszystkim słowa „Ojcze nasz”. Następnie udziela błogosławieństwa domowi i jego mieszkańcom. Na koniec kropi domowników wodą święconą. Pamiętajmy, że w czasie wizyty duszpasterskiej można z księdzem porozmawiać o trapiących nas problemach lub też zagadnieniach związanych z życiem parafii. Jedynym problemem może być znikoma ilość czasu, którą jest w stanie poświęcić nam kapłan.

Ofiara na Kościół

Gdy ksiądz chodzi po kolędzie, mimo duchowego wymiaru tej tradycji, nie da się uciec od aspektów materialnych w najczystszej tego pojęcia postaci. Ile pieniędzy włożyć do koperty, to jedno z podstawowych pytań, które chcąc nie chcąc zadają sobie parafianie. Współcześnie z tego właśnie powodu ksiądz po kolędzie coraz częściej odbierany jest jako poborca danin, niekoniecznie dobrowolnych. Teoretycznie w Kościele przy wszelakich ofiarach obowiązuje zasada „co łaska”, teoretycznie też kapłan nie powinien ostentacyjnie interesować się zawartością koperty.

Piotr Brzózka

Czytaj też: