Second handy (czytaj: sekend hendy), czyli sklepy z używaną odzieżą, w ciągu kilkunastu ostatnich lat stały się niezwykle popularne. Oto kilka wskazówek, dzięki którym zakupy w second handzie będą należały do udanych.

Lumpeks, second hand, odzież skandynawska, angielska, na wagę… jeszcze całkiem niedawno sklepy z używaną odzieżą kojarzyły się z brakiem pieniędzy i wiązały z niemałym skrępowaniem. Obecnie kupowanie ubrań w second handach wiąże się raczej z modą na oszczędność, a także tworzeniem własnego, indywidualnego stylu. Szukanie odpowiednich ubrań w takich okolicznościach może stać się nie tyle obowiązkiem, co ciekawym hobby, przeznaczonym nie tylko dla młodych osób.

Zalety kupowania odzieży używanej

Jedną z niewątpliwych korzyści kupowania w second handach jest oszczędność – ubrania są tam znacznie tańsze. W zależności od charakteru miejsca można je kupić w obniżonych cenach lub na wagę. Dobre sklepy dbają również o standardy: ubrania są segregowane, dostępne są przymierzalnie, a fachowa obsługa służy pomocą w doborze odpowiedniego fasonu. Poprawie ulega również jakość proponowanych ubrań.

Oprócz tego w sklepach z używaną odzieżą łatwiej o znalezienie ubrań o niestandardowych rozmiarach. W second handach można zaopatrzyć się w niemal każdy rodzaj odzieży, od butów, przez sukienki, spodnie, swetry i koszule, po płaszcze, kurtki oraz dodatki.

Kupuj z głową

Na zakupach w sklepach z używaną odzieżą bardzo łatwo stracić głowę. I zamiast oszczędności, otrzymać szafę pełną rzeczy, których być może nigdy nie założymy. Stąd też warto poświęcić nieco czasu na zastanowienie się nad tym, czego tak naprawdę potrzebujemy i na czym uda się zaoszczędzić nieco pieniędzy. Jeśli jednak istnieje szansa na kupno ciepłego płaszcza dobrej jakości, nawet jeśli pora roku niekoniecznie ta – warto być może zainwestować.

Kupowanie = polowanie

Oczywiście nie wszystkie wiszące na wieszakach ubrania zachwycą. Nie należy się jednak zniechęcać, bo przy odrobinie szczęścia i cierpliwości w second handach można znaleźć prawdziwe skarby. Poza tym nie jest regułą, że w sklepach tego typu znajdują się wyłącznie używane ubrania. Zdarza się, że w ręce wpadnie niemal nowa rzecz, która nie posiada widocznych śladów użytkowania. Warto w takim sklepie spędzić trochę czasu i pobuszować w jego zasobach.

Powiedz „nie” zniszczonym ubraniom

Oszczędność to jedno. Ale kupowanie zniszczonych i przybrudzonych ubrań tylko dlatego, że są tańsze niż nowe, nie jest chyba dobrym pomysłem.

Warto powstrzymać się przed kupnem pierwszej rzeczy, jaka nam się spodoba, jeśli jest zniszczona lub nie do końca na nas leży. Wszelkie obietnice, że po wypraniu, zszyciu lub innych poprawkach ubrania będą wyglądały lepiej, najczęściej pozostają bez pokrycia – korzystniej poszukać czegoś, w czym na pewno czujemy się oraz wyglądamy dobrze. Te z ubrań, które kupujemy z myślą o ewentualnych poprawkach, często lądują na dnie szafy i nigdy nie mamy czasu do nich wrócić. Jaka to wtedy oszczędność?

Należy także pamiętać, że ubrania najczęściej nie podlegają zwrotom. Decyzja powinna więc być przemyślana.

Czytaj także: Jak odświeżyć garderobę na wiosnę?

Czas na zakupy

Zakupy w sklepie z używaną odzieżą wymagają czasu. Stąd też dobrze jest wybrać dzień, który poświęcimy na poszukiwania tych najodpowiedniejszych. Najlepiej, by zbiegł się on z dniem dostawy nowego towaru. Zazwyczaj sklepy informują o tym, kiedy przychodzi do nich nowy towar i ile wtedy kosztuje (ceny mogą się różnić, zazwyczaj są coraz niższe, licząc od dnia dostawy).

Przekonanie, że second handy przeznaczone są wyłącznie dla kobiet, jest oczywiście błędna. Także mężczyźni mogą znaleźć w nich coś dla siebie, na przykład spodnie, marynarki, swetry czy koszule. Seniorzy również mogą świetnie się w nich ubrać, a przy tym nieco zaoszczędzić.