Chleb nasz powszedni… tak często jest przez nas po prostu marnowany. Zeschnięte kawałki często lądują w reklamówce z dość jednoznacznym przeznaczeniem. Pół biedy, jeżeli jej zawartością pożywią się jakieś zwierzęta. Choć należy pamiętać, że np. ptakom nie służy wcale nasze białe pieczywo. 

Często z bezradności i braku świadomości, co zrobić z niezjedzonym chlebem, po prostu go wyrzucamy. Uzupełniamy w ten sposób smutne statystyki: to pieczywo jest jednym z towarów, które w naszych koszach lądują najczęściej, a Polska zajmuje jedno z najbardziej niechlubnych miejsc w Europie jeżeli chodzi o marnowanie jedzenia.

Ilości pieczywa, które lądują w koszach dają smutne świadectwo tego, jak daleko odeszliśmy od tradycji przodków, o których Norwid z wielką nostalgią pisał, że kruszynę chleba/ Podnoszą z ziemi przez uszanowanie/ Dla darów Nieba. Do naszych najświętszych tradycji należało zawsze witanie podróżnych przysłowiowym chlebem i solą. Tak wita się do dziś na weselach pary młode, by tych cennych darów nigdy w ich przyszłych domach nie zabrakło. Co zrobić, by przełamać smutne tendencje typowe dla dzisiejszych czasów przesytu i powrócić do dobrych tradycji?

Czerstwe pieczywo? Po pierwsze, kiedyś je ze smakiem zjadano do końca. Bo „czerstwy” oznaczało zdrowy. O wiele zdrowszy niż ten chrupiący, prosto z piekarni, uznawany za cięższy dla żołądka. Najwyraźniej nasze podniebienia zrobiły się nieco zbyt wysublimowane, by nie rzec zmanierowane. Cóż, takie mamy czasy.

Jeżeli nie mamy zatem ochoty jeść, nie zmuszajmy się, nic z tego nie będzie. Jeżeli jednak nie wiemy, co z kilkudniowym chlebem zrobić, odpowiedź najprostsza brzmi: spróbujmy go przerobić. Sposobów jest mnóstwo. Od najbardziej banalnych po prawdziwie odkrywcze.

Grzanki – czy to z kromki chleba z tostera, czy pokrojone w kostkę i wrzucone na patelnię na rozgrzany olej, czy też te wysublimowanie zwane „francuskimi”, co oznacza po prostu usmażenie chleba namoczonego w jajku – wszystkie wersje najpewniej pochłoniemy ze smakiem. Wszystkie zatem warto uwzględnić w swym śniadaniowym menu czy jako dodatek obiadowy. Proste, szybkie i smaczne – naprawdę sprawdzony od wieków sposób na sukces!

Zapiekanka – równie prosta, jak efektowna. W żaroodpornym naczyniu wysmarowanym olejem układamy na dnie kilka kromek chleba. Wylewamy na nie rozmącone jajka i nie żałujemy ulubionych dodatków, np. przysmażonej wcześniej cebuli i pieczarki, albo w wersji mięsnej – kiełbasy czy szynki z dodatkiem pomidorów. Przyprawiamy do smaku, na wierzch sypiemy starty żółty ser, zapiekamy chwilę w piekarniku. I gotowe! Cudowne w swej prostocie i odkrywczości!

Szarlotka – dokładnie tak, z czerstwego chleba ciasto! Co jest nam potrzebne?

  • 300 g czerstwego chleba
  • 1 szklanka mleka (wlewać stopniowo)
  • 1 jajko
  • 3 łyżki cukru
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • garść rodzynek
  • 1 duże jabłko
  • łyżka masła
  • kruszonka
  • kilka herbatników na dno formy

Z chleba odkrawamy twardą skórkę z góry – przyda nam się ona na bułkę tartą. Resztę kruszymy na drobne kawałeczki. Jajko mieszamy z mlekiem i dosładzamy cukrem oraz cukrem z wanilią. Wrzucamy do tego pokruszony chleb, który następnie namaczamy ok. 10 minut. Powstałą płynną luźną papkę (dla szybszego efektu namoczony chleb rozkruszamy do końca widelcem), w miarę potrzeby rozcieńczamy jeszcze odrobiną mleka. Dodajemy rodzynki oraz połowę cynamonu, mieszamy i odstawiamy. Foremkę o wymiarach 20 cm na 20 cm smarujemy masłem i wysypujemy tartą bułką lub wykładamy papierem. Jabłko obieramy, kroimy w cienkie plasterki, obtaczamy w roztopionym maśle i pozostałym cynamonie. Na dnie formy układamy herbatniki, nakładamy na nie papkę chlebową tak, by lekko je pokryła. Na to układamy kawałki jabłka. Przykrywamy je warstwą chlebową, posypujemy kruszonką. Zapiekamy ok. 30-35 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. (Źródło przepisu: Zufikowo)

 

Pikantne muffiny z czerstwej bułki

Proponowany przepis uwzględnia efekt finalny w postaci 10-12 babeczek. By je wykonać potrzebujecie:

  • 4 bułki kajzerki
  • 250 ml mleka
  • 2 roztrzepane jajka
  • przyprawy i zioła do smaku
  • 4 plasterki salami, pokrojone w paseczki
  • 4 pomidory koktajlowe pokrojone w kostkę

Mleko podgrzewamy, dodajemy do niego roztrzepane jajka i dokładnie mieszamy. Doprawiamy do smaku. Wrzucamy do mleka połamane na mniejsze części bułki. Wszystko mieszamy i odstawiamy na ok 30 minut, aby bułki wchłonęły mleko. Kroimy pomidorki oraz salami lub inne składniki. Bułki dokładnie rozgniatamy widelcem i łączymy z przygotowanymi dodatkami. Foremkę do muffinków natłuszczamy odrobiną masła i wykładamy bułką tartą. Masę wykładamy do 2/3 wysokości foremki. Pieczemy ok. 30 minut w 200 stopniach. (Żródło przepisu: Relaxtime).

To tylko dwie propozycje na przepisy będące jakimś większym wyzwaniem. Wbijając w wyszukiwarkę hasło „przepisy na dania z czerstwego pieczywa” znajdziecie ich o wiele jeszcze więcej. Tyle, by każdy mógł odnaleźć coś inspirującego dla siebie i przestać zapełniać kosz na śmieci chlebem. To stanowczo adres dla chleba nie na miejscu.