Czym jest szczęście, czy łapie się je za nogi, czy samo do nas przychodzi? Może czeka na nas tuż za rogiem? Zobaczcie, gdzie i jak szukają szczęścia autorzy blogów : Ego, Raj Mam i Buszując w kulturze.

Pytana o najszczęśliwszy dzień w moim życiu, nie umiałabym odpowiedzieć. Zawsze boję się, że ktoś mnie o to zapyta a ja nie umiem wybrać! Tak samo, jak nie umiem odpowiedzieć, którą porę roku najbardziej lubię albo nie lubię. Bo lubię każdą z nich, każda niesie mi swoje radości, takie do utraty tchu. Zawsze tak było. Od kiedy pamiętam.” – opowiada pani Elżbieta na blogu Ego.

Zimą fajne było to, że śnieg skrzypiał i skrzył się, że codziennie chodziliśmy na sanki i łyżwy, że często mróz malował kwiatki na szybach a nawet, jeśli nie, to okna były tak nieszczelne, że od środka nad szprosem gromadził się gruby lód, im wyżej, tym cieńszy. Lubiłam dotykać do niego paluszkiem tak długo, aż wytapiała się dziurka aż do samej szyby, taka malutka. Przez nią było widać świat zwyczajny, a dookoła przez ten lód – inny, koślawy, niepokojący.

Czytaj wpis „365 najszczęśliwszych dni w roku” na blogu Ego >>

 

Pani Joanna z bloga Raj Mam ma artystyczną duszę, tworzy, pracuje i stawia sobie coraz wyższe poprzeczki. – “Ciekawość świata wprowadza mnie czasami na dziwne ścieżki. Pasjonuję się portretowaniem. Część prac można obejrzeć pod adresem: www.joannaart.eu Gdy przeszłam na emeryturę przyjęłam nowe wyzwanie, nie mając pojęcia co za tym się kryje: rozpoczęłam pracę z dziećmi jako instruktor plastyki. Nie mam się z kim podzielić moimi spostrzeżeniami, więc stworzyłam blog… może ktoś przeczyta?” – mówi pani Joanna z bloga Raj Mam.

Są Państwo ciekawi, co takiego wyjątkowego jest w prowadzeniu zajęć z dziećmi? „Zajęcia konieczne do stworzenia własnej teczki z pracami nie kończą się na jednym spotkaniu, wręcz przeciwnie, wymagają większej ilości czasu. Wyczuwam wrażliwość dzieci  i zawsze znajduję coś dobrego w rysunkach, wartego pochwały. Rodzi się między nami niezwykła więź zrozumienia już po pierwszym spotkaniu.

Czytaj wpis „Nasze osobiste teczki” na blogu Raj Mam >>

 

 

Szukają Państwo pomysłu na wieczór z kulturą? Polecamy teatr pantomimy! A już dziś mamy dla Was recenzję „Hydrokosmosu”, wystawianego na deskach Wrocławskiego Teatru Pantomimy. Autorką recenzji jest pani Barbara, blogerka z Buszując w kulturze.

Spełniona polonistka, ciągle jednak poszukująca. Obecnie na emeryturze, ale tylko pozornie. Po szkole było Ossolineum, gdzie zakładała dział edukacyjny i przygotowała dwie wystawy. Od 2010 roku oddaje się pasji dziennikarskiej. Lubi czytać, słuchać muzyki J.S. Bacha i fotografować przyrodę.” – tak opowiada o sobie pani Barbara.

Czytaj wpis „Mała syrenka w teatrze pantominy” na blogu „Buszująca w kulturze” >>