Pamiętacie reklamę, której slogan głosił: Stać Cię na odrobinę luksusu… – i rozmarzona pani w kąpieli unosiła się na luksusowej fali żelu pod prysznic? Z pełnym przekonaniem powiem: stać nas na więcej niż marnej jakości żel. I to każdego z nas! I nie ma to niczego wspólnego z zawartością naszych portfeli.

Bo czym tak naprawdę jest luksus? Czy na pewno odpowiednio dużą sumą pieniędzy? Jest cała rzesza zamożnych ludzi, którzy żyją w stresie, zagonieniu i bez możliwości cieszenia się życiem. Pewne rzeczy składające się na poczucie luksusu są tak naprawdę zupełnie darmowe i ich wartości nie da się ich przeliczyć na żadną walutę. Wspólnie można je nazwać czerpaniem przyjemności z życia. I bywa, że trzeba je opanować jak sztukę. Dziś nieco inspiracji na to, jak poczucie luksusu osiągnąć bez wydawania pieniędzy

  • Spokojny poranek

To, jak przeżywamy dzień, w dużej mierze zależy od tego, jak go witamy. Jeżeli poranek zwykle wymusza na nas pośpiech, nastawmy budzik o kwadrans wcześniej. Dajmy ciału “poziewać” – poprzeciągajmy się. Schowajmy pościel i otwórzmy okno wpuszczając powietrze. Nie włączajmy radia, w którym powitają nas poranne wiadomości, często irytujące. Włączmy ulubioną muzykę lub gdy pora roku temu sprzyja, posłuchajmy ptaków. Przed śniadaniem wypijmy szklankę wody z cytryną zamiast kawy – najlepiej oczyści nasz organizm. A następnie spożyjmy powoli śniadanie.

  • Domowy posiłek jak uczta na Wersalu

To rzecz, którą na co dzień zaniedbujemy. A tymczasem niezależnie od tego, co ląduje na naszym talerzu, można tę rzecz spożyć po królewsku… lub zgoła inaczej. Dajmy sobie spokój z trzymaniem eleganckiej porcelany na specjalne okazje, jeżeli ją posiadamy. Odstawmy swój wyszczerbiony kubek. Podobnie ten, który poplamiła już na wieki wieków herbata. Żal nam tych kruchych filiżanek? Czekają na specjalne okazje? Każdy dzień może takową być, nie czekajmy na przyszłość – to właśnie teraz przeżywamy nasze życie. Coś się zbije? Trudno. Już nie ma jeszcze jednej skorupy. Gdy leżała w szafie zbierając kurz, na dobrą sprawę też dla nas nie istniała. Nie mamy odświętnej porcelany? Swe jedzenie serwujmy sobie elegancko, nie sięgajmy chleba z woreczka, połóżmy go na talerzyk. A obok postawmy wazonik z czymś zielonym. Nie musi to być orchidea, może to być bukiecik chwastów. Gdyby nie to, że szybko więdną, byłyby hitem florystów, tak są piękne. Możemy też ucztować w towarzystwie ukochanej paprotki.

  • TA chwila dnia

Anglicy zwą ją tea time. My możemy nazwać ją zupełnie inaczej. Ważne by była. Chwila dla nas. Dzielona z kimś czy spędzana w doborowym własnym towarzystwie, gdy odpoczywamy od świata? Wybór należy do nas. Celebrujmy ją i traktujmy jak uświęcony rytuał. To nasz czas – i niech go nikt i nic nie zakłóca. Serwujmy sobie przez ten moment dnia przyjemność jak deser. Co nią będzie? A któż wie to lepiej od nas? Na pewno nie żaden twórca reklamy.

  • Strój domowy nie a’la Aniela Dulska

Pamiętacie opis Anieli Dulskiej z kultowego dramatu Zapolskiej? Niechlujny, przybrudzony szlafrok, jedynie “na okazję” coś pospiesznie narzuconego. Mamy podobne upodobania do Dulskiej? Ubieramy się w wyciągnięte rzeczy, których atutem numer 1 jest wygoda, a atutem nr 2 “nie żal jak się zniszczy”? A teraz zastanówmy się, z jakim samopoczuciem spoglądamy w lustro. Naprawdę nie musimy przechadzać się po domu w butach jak bohaterowie telenoweli, wygodne i ciepłe kapcie są szczęśliwszym wyborem. Ale spójrzmy z boku na swe ubranie – zdecydowanie nie chcemy prezentować się w nim światu? To przyczyna, by je zmienić. Wygodne nie musi znaczyć brzydkie. A second handy pełne są tanich, a niebanalnych rzeczy. Polubmy swoje odbicie w lustrze – na co dzień, nie od święta.

  • Codzienna przechadzka

Nie, nie pospieszny bieg po zakupy i z powrotem. Rozkoszujmy się spokojnymi spacerami. Nie przepadamy za samotnym spacerowaniem, a nie udaje nam się nikogo wyciągnąć? Na uszy ubierzmy słuchawki, przez które będzie się sączyć niepostrzeżenie fascynująca opowieść albo ulubiona muzyka. Nasze spacery niespodziewanie się przedłużą, a zdrowie polepszy. I pamiętajmy zasadę rodem ze Skandynawii: nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania!

  • Błogi sen

Wysypiajmy się błogo. Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz – głosi znane przysłowie. My przekujmy je na życie dosłownie. Nasza pościel niech będzie dobrze wywietrzona i pachnąca. Bielizna, w której śpimy, zawsze bez zarzutu i lubiana, a nie noszona “bo jeszcze można”. Przed snem zaserwujmy sobie nieco lawendy w powietrzu lub w wodzie, ale nie zapomnijmy wcześniej przewietrzyć pomieszczenia, w którym śpimy. Na finał mała chwila na przyjemność. Parę stron książki? A może po prostu sącząca się w tle relaksująca muzyka? Niepostrzeżenie odpłyniemy w luksusowy sen. Po dniu pełnym luksusu.

Do dzieła! Luksusowe życie zacznijmy od zaraz. To właśnie jest odpowiedni moment.