W naszym społeczeństwie funkcjonuje wiele błędnych przekonań na temat tego, które zachowania są dozwolone i niejako „przystoją” osobie w określonym wieku i danej płci, a które są kompletnie zabronione. Ba, wielu sądzi, że ich wystąpienie świadczy o jakimś zaburzeniu psychicznym! Prawdą jest, że dopiero taki sposób myślenia i kategoryzowania ludzi może wpędzić w jakąś chorobę.

Życie codziennie przynosi masę sytuacji, na które musimy na bieżąco reagować. Nie zawsze jesteśmy w stanie zachować kamienną twarz i udawać, że nic się nie stało. Co więcej, taka strategia wcale niczemu dobremu nie służy. Dla odpowiedniej higieny psychicznej pozwólmy sobie zatem od czasu do czasu na trzy poniższe zachowania.

Izolacja

Nie zawsze musimy otaczać się innymi ludźmi. Mamy prawo być zmęczeni ich towarzystwem. To nic złego. Każdy z nas od czasu do czasu musi pobyć sam ze sobą. To niezbędne, by złapać kontakt ze swoimi własnymi potrzebami, pragnieniami, aspiracjami. Inni ludzie – jakkolwiek w życiu jednostki niezbędni – czasem skutecznie zagłuszają nasz wewnętrzny głos. Samotny spacer czy wyjście do kawiarni na pewno pomoże usłyszeć to, co nam w duszy cichutko gra.

Wyrażenie złości

Złość jest emocją, która daje nam najwięcej energii do działania. Możemy chcieć coś zmienić w swoim życiu, dużo o tym mówić i myśleć, ale nic z tym nie robić. Dopiero gdy jakaś konkretna sytuacja wyprowadzi nas całkowicie z równowagi, dajemy radę wprowadzić rewolucję w swoim życiu. Moc, która płynie ze złości, niech podziała na wyobraźnię – co się dzieje, gdy zamiast dać jej ujście, tłumimy ją w sobie? Jakich zniszczeń jej siła rażenia może dokonać w nas samych? O wiele zdrowiej jest dać jej wyraz, niż zachowywać dla siebie. Nikt nie mówi o tym, by zaraz kłócić się, awanturować i rzucać talerzami. Jednakże dobitne powiedzenie, że coś nam się nie podoba i poparcie tego logicznymi argumentami, sprawi, że poczujemy się lepiej, a nasze otoczenie zyska istotną wiedzę o nas. Dzięki temu podobne sytuacje w przyszłości będą pojawiać się znacznie rzadziej albo wcale.

Bycie zagubionym

To normalne, że czasem zbaczamy z dawno wyznaczonej sobie ścieżki. Czasem dzieje się coś, co zupełnie wybija nas z obranej drogi. Warto wtedy na chwilę się zatrzymać, zamiast brnąć przed siebie na oślep. Refleksja nad tym, co spowodowało, że tak się teraz nasze życie potoczyło, jak się z tym czujemy i co chcemy z tym zrobić, sprawi, że odzyskamy równowagę. Kto wie, może dojdziemy do wniosku, że utarty szlak nie był najlepszy i warto go nieco zmodyfikować. Pamiętajmy, że gubimy się jedynie po to, by na nowo odnaleźć. Nierzadko w lepszej rzeczywistości.

„Człowiekiem jestem i nic, co ludzkie, nie jest mi obce” – powiedział Terencjusz. A czy może być coś bardziej ludzkiego niż emocje i uczucia, ich wyrażanie i kontrola nad nimi? Warto zdawać sobie sprawę, że kontrolowanie nie oznacza ich tłumienia, a adekwatne ich wyrażania jest kluczem do zdrowych relacji zarówno z innymi, jak i z samym sobą.