Kupno telefonu komórkowego, który służy wyłącznie do rozmów, graniczy ostatnio z cudem.

Wydaje się, że nic już nie zatrzyma pędzącej technologii. Z jednej strony to dobrze, zawsze jest szansa, że zostanie ona wykorzystana w dobrym celu. Z drugiej jednak – pojawia się problem: w pogoni za nowością inżynierowie nie zawsze biorą pod uwagę fakt, że użytkownicy niekoniecznie muszą być zachwyceni zmianami. Tak jest na przykład w przypadku smartfonów.

Kupno telefonu komórkowego, który służy wyłącznie do rozmów, graniczy ostatnio z cudem. Wynika to z prostej kalkulacji producentów: jeśli użytkownicy byliby zadowoleni z możliwości swojego urządzenia, nie kupiliby nowego, a do tego przecież dopuścić nie można. Dlatego kreuje się nowe potrzeby i nowe rynki, o których nikt wcześniej by nie pomyślał. Brzmi to trochę cynicznie, ale dzięki temu co jakiś czas otrzymujemy urządzenia elektroniczne, których możliwości są coraz bardziej imponujące, i które pozwalają nam robić niesamowite rzeczy. I tak na przykład – niedawno pewien młody Afrykańczyk wynalazł środek, dzięki któremu człowiek może się umyć, nie korzystając z wody. Niby nic takiego, ale na kontynencie, na którym stale jej brakuje, jest to wynalazek przełomowy. Wszystkie obliczenia potrzebne do zaprojektowania nowej substancji wykonał za pomocą swojego telefonu komórkowego, ponieważ nie stać go było na komputer.

Niestety – wraz z większymi możliwościami, telefony komórkowe stają się coraz bardziej skomplikowane. Smartfon, czyli najnowsza wersja tego urządzenia, jest już potężnym przenośnym komputerem, mieszczącym się w kieszeni. Problem w tym, że sprzęt tego typu zazwyczaj projektuje się z myślą o młodych użytkownikach, którzy przyzwyczajeni są do tego, że obsługuje się go dotykając ekranu; nie przeszkadzają im także małe czcionki czy ikony. Rynek podobnych urządzeń dla seniorów jest przez producentów elektroniki raczej ignorowany, ze stratą dla nich samych zresztą, ponieważ w każdym rozwiniętym kraju liczba osób starszych wciąż rośnie. Na szczęście są i tacy producenci, którzy myślą bardziej perspektywicznie i starają się dostosować najnowsze technologie do wymagań trochę starszego klienta.

Jakiś czas temu Fujitsu postanowiło zbudować w pełni funkcjonalny smartfon dostosowany do potrzeb seniorów. Raku Raku, jak go nazwano,  trafił na japoński rynek w czerwcu zeszłego roku. Producent postanowił wykroczyć poza schemat prostackiego powiększania klawiszy i stworzył urządzenie, które wykorzystując najnowsze technologie, oferuje możliwości, jakich nie doceniliby młodsi użytkownicy.

Na potrzeby Raku Raku Fujitsu zmodyfikowało mobilny system operacyjny Android 4.0 w taki sposób, że na głównym ekranie pojawiają się jedynie najbardziej potrzebne aplikacje, takie jak wybieranie numeru, książka telefoniczna, e-mail czy skrót do pomocy technicznej. Wszystkie czcionki są powiększone, a przyciski wyraźne i oznaczone kolorami. Dodatkowo Japończycy zainstalowali aplikacje, które zwiększą seniorom komfort użytkowania telefonu, takie jak wyciszanie szumów czy spowalnianie rozmówcy, jeśli ten mówi za szybko i niezrozumiale. Jednocześnie nie ma przeszkód, by korzystać ze wszystkich standardowych aplikacji Androida.

Smartfon dla seniorów został na tyle entuzjastycznie przyjęty w Japonii, że pod koniec grudnia Fujitsu zdecydowało, iż będzie sprzedawać go także poza krajem. Gdy tylko urządzenie dostosowane zostanie do wymagań geograficznych, Raku Raku trafi do Europy i Stanów Zjednoczonych.