Krystyna Bałakier, stylistka specjalizująca się w modzie dla kobiet 50+, rozpoczyna na łamach Cafe Senior nowy cykl poświęcony pracy nad stylem ubierania. W pierwszym artykule pokazuje, jak zmienić swój styl i od czego zacząć metamorfozę.

Jak zmienić swój styl? Moim skromnym zdaniem nie jest to łatwa sprawa. Najlepiej, jeśli zrobi to za nas oczywiście fachowiec, no ale nie zawsze nas stać (choć wbrew pozorom nie jest to wydatek ogromny), nie chcemy się przed kimś odkryć (przyznać, że potrzebujemy pomocy) bądź uważamy, że poradzimy sobie same. Mamy też czasem ogromne kompleksy i nie wierzymy, że coś się w tej materii da zrobić.

W sensie przenośnym tak naprawdę trzeba zacząć od głowy. Czyli zadać sobie pytanie: czy tego rzeczywiście chcę? I po co mi to jest potrzebne? To są kluczowe pytania, bo bez odpowiedzi na nie nic nie zdziałamy.

Czy chcę zmiany?

Czy tego chcę? – to podstawowe pytanie, bo czasem nam się tylko wydaje, że chcemy coś zmienić, ale tak naprawdę nie mamy chęci, czasu i pieniędzy, aby to zrobić. Po co jest mi to potrzebne? – to ważne pytanie, bo jeśli tylko po to, aby podobać się facetowi, to nie ma sensu. Lepiej zrobić to dla siebie, dla swojego lepszego samopoczucia.

Jeśli już wiemy, czy i dlaczego chcemy tej zmiany, musimy zastanowić się, jak do tej pory ubierałyśmy się i co nas denerwowało lub nie pasowało. Czy mamy jakieś ulubione kolory, tkaniny, fasony. Najlepiej otworzyć własną szafę i ją przejrzeć. To, czego nie zakładałyśmy przez ostatnie 2 lata, a jeszcze lepiej ostatni rok, radzę od razu z niej wyrzucić (oddać).

Praca nad nowym stylem

Drugi krok to poznanie swojej figury. Czy jest to jabłko, gruszka itd. To jest bardzo ważne, bo wtedy wiemy, jakie zasady przyjąć przy kupowaniu następnych ubrań lub czy to, co już posiadamy, nadaje się do naszej figury.

Następny krok to obejrzenie w modowych czasopismach, na pokazach mody, na ulicy, a także w telewizji, jakie są modne trendy w ubraniu i zastanowienie się, czy to do mnie pasuje.

Jeżeli coś jest modne, a my w tym czujemy się niedobrze, nie wkładajmy tego na siłę, bo będzie to widać. Kobieta wygląda pięknie tylko w tym, w czym doskonale się czuje.

Dobrze też, jeśli już coś nowego na siebie włożymy, pokazać się w tym najbliższym. Radzę najpierw kobietom, a dopiero potem mężczyznom. Kobiety szybciej wychwycą błędy. Facetom najczęściej podobają się stroje działające na ich zmysły, a więc nie do końca są obiektywni.

Wszelkie rewolucje to szok. Starajmy się go ominąć, zmieniając image stopniowo.

Tylko odważne Panie namawiam do tzw. metamorfoz. Wbrew pozorom, jeśli zrobi to profesjonalna stylistka, taki szok może być bardzo przyjemny i przynieść nam dużo pożytku, chociażby w pozbyciu się kompleksów i nabraniu większej pewności siebie – zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym.

Ciąg dalszy nastąpi!

Blog Pani Krystyny Bałakier: link