Kolorowanki? Tak, zwykle kupujesz je wnukom. To dla nich masz w domu zgromadzone flamastry, kredki i pisaki. Dzieci przecież kochają wypełnianie konturów rysunku barwami. A czemu? To proste! Dzieci wiedzą, co dobre!

Czasami warto zapatrzyć się w dzieci i zainspirować tym, co dla nich jest ważne. Które dziecko nie koloruje? Na szczęście przeżywamy moment, w którym dorośli wyciągnęli z tego wnioski i obecnie rynek jest zasypany kolorowankami dla dorosłych. Dlaczego warto sobie jakąś kupić?

  • Po pierwsze – stwarzamy coś pięknego i świetnie się bawimy

Przekartkuj pierwszą lepszą kolorowankę dla dorosłych. To naprawdę zupełnie coś innego niż to, co nabywamy dla dzieci. Obrazki są bajecznie szczegółowe, mają iście witrażową precyzję w ornamentyce i zwielokrotnieniu detali. Nic nie ogranicza fantazji, pełna dowolność w doborze kolorów, bo kto powiedział, że wypełnisz obrazki barwami zgodnie z realistycznymi wzorcami? Nie bez przyczyny do kolorowania przeznaczono maleńkie fragmenty bajecznych ornamentów – ich kolorowanie nie ma nużyć, to ma być zabawa z kolorami, której finał może być zupełną niespodzianką. Kto w to się nie wciągnie? Ty? Tak Ci się tylko wydaje!

Czytaj więcej: Co to jest Netflix i jak z niego korzystać? >>

Czasami warto zapatrzyć się w dzieci i zainspirować tym, co dla nich jest ważne.

Czasami warto zapatrzyć się w dzieci i zainspirować tym, co dla nich jest ważne.

  • Po drugie – odkrywamy w sobie artystę

Jak już wyżej wspomniano, nikt i nic nie narzuca nam doboru kolorów. My sami decydujemy, w jakiej tonacji utrzymamy obraz, który stworzymy w finale. Otwórz pudełko kredek. Prawda, że kolory rwą oczy i każą pozwolić sobie na nieco szaleństwa? A może jednak zatryumfuje w Tobie zdyscyplinowany twórca kompozycji stonowanych detali? A może na jednej stronie papuzio kolorowo, a na drugiej subtelnie? Ile obrazków, tyle możliwości kreacji. Przekonaj się, jak wiele potrafisz. Kolorowanie daje szansę, by uczynić to mimochodem – przecież tylko kolorujesz… Kto wie jednak, czy nie poprowadzi to dalej?

  • Po trzecie – odrywamy myśli od spraw, które nas męczą

To oczywiste – relaks. Nie musimy myśleć o tym, co nas tego dnia zirytowało, po prostu wypełniamy pola kolorowanki sięgając po kredki. To takie proste, podczas gdy życie skomplikowane. Nie musisz za dużo myśleć, pozwól ręce wybierać. Zielone i niebieskie kredki? Tego nam było trzeba; skoro je wybraliśmy, nasz organizm był zmęczony i chciał się uspokoić. Prawda, że lepiej? Kolorujemy i oddajemy się tylko temu. A myśli? Przepływają i odpływają, stanowczo zwolniły. Przyjemne? Jeżeli pożądasz takiego efektu, koloruj mandale. Przy nich, niczym mnich buddyjski, osiągniesz stan powolnej relaksacji, oddasz się niepostrzeżenie medytacji. A spróbuj to zrobić bez kolorowanki! Tak, to nie będzie łatwe.

Czytaj więcej: Co to jest carpooling i jak z niego korzystać? >>

Przekonaj się, jak wiele potrafisz. Kolorowanie daje szansę, by uczynić to mimochodem

Przekonaj się, jak wiele potrafisz. Kolorowanie daje szansę, by uczynić to mimochodem

  • Po czwarte – dbamy o zdrowie organizmu

To żadna nowość. Nic tak nie niszczy organizmu jak stres, a teraz kolorujemy. Nasz mózg wycisza się i poddaje zbawiennemu działaniu tzw. chromoterapii. To nic innego jak leczenie kolorami. Każdy z nich działa zbawiennie na inny obszar działania naszego organizmu. Prawidłowy metabolizm, odpowiednia gospodarka hormonalna – tak, tu pomoże działanie kolorami! Tylko pomóż im działać, sięgając po kredki instynktownie – nie zawracaj sobie głowy tym, że słońce raczej rzadko ukazuje się we fiolecie. Twoja ręka sięgnęła po fiolet, oczy na ten wybór się ucieszyły. Organizm tak chciał, wyłącz więc wierność realiom.

 

Trwa zima, czas deficytu kolorystycznego. Nie żałuj ich sobie. Otwórz kolorowankę. Na stres, na zdrowie, dla frajdy. Każdy powód jest dobry. Przysiądź się do wnuka i zobacz, jak Wam będzie dobrze.