Nie wybrzmiało jeszcze echo sukcesu 104-latka, który pobił rekord w pływaniu, gdy znów możemy ogłosić sportowy sukces sędziwego – zdawałoby się – seniora. 102-letni Francuz przejechał na rowerze niemal 27 km i pobił rekord świata.

Późny start nie był przeszkodą

Urodzony w 1911 roku Robert Marchand na rowerze zaczął jeździć w wieku 14 lat. Przez całe życie – pracował jako strażak i drwal – nie miał jednak czasu na rozwój talentu. Jeździć ponownie zaczął dopiero w wieku 67 lat. Mając ich 89, ukończył 600-kilometrowy wyścig z Bordeaux do Paryża w 36 godzin. W ostatnich dwóch dekadach brał udział w wielu rowerowych wyścigach i osiągał wiele sukcesów, stając się – dzięki własnej determinacji i pasji – kolarską sławą.

Najnowszy rekord świata

31 stycznia 2014 r. na torze rowerowym w Saint-Quentin-en-Yvelines pod Paryżem niesamowity senior pobił rekord świata w jeździe godzinnej w swojej kategorii wiekowej. Przez 60 minut przejechał dokładnie 26,952 kilometra. Poprzedni najlepszy wynik zresztą również należał do niego. Było to (zaledwie?) 24,25 kilometra.

Sukcesów na swoim koncie ponadstuletni kolarz ma więcej. W 2012 roku ustanowił rekord jazdy na dystansie 100 kilometrów. Zajęło mu to 4 godzin, 17 minut i 27 sekund.

Senior wzbudza podziw ludzi na całym świecie

Dlatego nie można się dziwić, że w piątek na francuskim welodromie zebrały się prawdziwe tłumy kibiców. Niektórzy przyjechali na specjalnie tę okazję nawet z miejscowości odległych na 600 kilometrów. O seniorze jest też wpis na Wikipedii – i to w 5 językach. Jego pasja, odkryta, jak by się zdawało, późno, dała mu radość, satysfakcję i uznanie ludzi na całym świecie.

Przeczytaj też o niedawnym rekordzie 104-letniego pływaka z Kanady >>

fot. www.wikipedia.org